Robert Gawliński reaguje na krytykę fanów po występie w Sopocie. Uderzył w innych artystów. "NIE MA Z KIM DYSKUTOWAĆ"

Grupa Wilki wystąpiła na rozpoczęciu festiwalu w Sopocie. Widzowie jednogłośnie wytknęli Robertowi Gawlińskiemu kiepską kondycję wokalną. Podirytowany wokalista wreszcie odniósł się do licznych zarzutów. Jednocześnie nie szczędził złośliwości innym wykonawcom.

Robert Gawliński zabrał głos po szeroko krytykowanym występie Wilków na imprezie TVN-uRobert Gawliński zabrał głos po szeroko krytykowanym występie Wilków na imprezie TVN-u
Źródło zdjęć: © AKPA
Kamil Kozłowski

Organizowany w Operze Leśnej Top of the Top Festival od lat zajmuje stałe miejsce w wakacyjnym kalendarzu telewizyjnych wydarzeń muzycznych. Podczas pierwszego dnia imprezy, który upłynął pod hasłem "Gorączka sopockiej nocy", wystąpiła plejada polskich gwiazd estrady. Skład wypełnili wykonawcy i zespoły znani publiczności od dekad, jak również nowe pokolenie artystów. Kto wypadł lepiej w tym muzycznym starciu, pozostaje wyłącznie subiektywnym odczuciem.

Publiczność poniedziałkowego koncertu nie różniła się jednak znacząco opiniami tuż po występie grupy Wilki. Frontman zespołu, Robert Gawliński, zaprezentował ich największe hity, tj. "Na zawsze i na wieczność", "Love Story" czy nieśmiertelne "Urke". Zdaniem internautów kilkunastominutowe "show" zdecydowanie odbiegało od ideału. Jednomyślnie przyznali czerwoną kartkę 60-letniemu wokaliście.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Caroline Derpienski odpowiada na "zaczepki" byłej "szefowej". Padły ostre słowa

Robert Gawliński odpiera zarzuty, atakując kolegów z branży

Sopocka prezentacja Wilków wzbudziła spory niesmak wśród widzów, a ogromna liczba głosów niezadowolenia zaczęła również docierać do członków kapeli. Robert Gawliński uznał, że czas najwyższy zareagować na falę krytyki. Nie skomentował jednak swoich poczynań wokalnych, wychodząc z założenia, że najlepszą formą obrony będzie atak.

Chciałem odnieść się do krytycznych komentarzy o koncercie na festiwalu w Sopocie, ale kiedy przeczytałem, jak ci sami dziennikarze, którzy tak skrytykowali nasz występ NA ŻYWO, zachwycają się występami wykonawców, którzy "zagrali" z playbacku i tylko ruszali ustami, to wiem, że nie ma z kim dyskutować - napisał stanowczo na Facebooku.

Piosenkarz dołączył na koniec wpisu podziękowania zgromadzonym w Operze Leśnej, którzy "świetnie się z nimi bawili".

Domyślacie się, których artystów miał na myśli?

Robert Gawliński
Robert Gawliński © AKPA | Piętka Mieszko
Robert Gawliński
Robert Gawliński © AKPA | Piętka Mieszko
Robert Gawliński
Robert Gawliński © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą