Roksana Węgiel o życiu rodzinnym i relacjach z pasierbem: "My się z Kevinem musieliśmy na początku 'DOTRZEĆ'"
Roksana Węgiel, chociaż aktywna w mediach społecznościowych, starannie chroni prywatność swojego pasierba. W jednym z wywiadów opowiedziała o sytuacjach, kiedy jest mylony z jej bratem.
Rozpoczynając karierę muzyczną w show biznesie w wieku zaledwie 13 lat, Roksana Węgiel musiała dorosnąć znacznie szybciej od swoich rówieśników. I choć w zbiorowej wyobraźni wciąż figuruje jako dziecięca gwiazda, rezolutna piosenkarka weszła w dorosłość - w wieku 18 lat ulokowała bowiem uczucia w starszym o osiem lat tekściarzu, Kevinie Mgleju. Ugodzonej strzałą Amora gwieździe nie przeszkadzałonawet to, że wychodząc za autora tekstów, stała się macochą dla pięcioletniego Williama ze związku z aktorką Malwiną Dubowską.
Pomimo częstej obecności w mediach społecznościowych popularna wokalistka stara się dbać o prywatność najbliższych, w tym swojego pasierba. Tym większe było zaskoczenie opinii publicznej, gdy w Boże Narodzenie na profil gwiazdy trafiło rodzinne zdjęcie uchwycone na tle choinki, do którego małżonkowie zapozowali z kilkuletnim chłopcem na rękach. Uznano, że musi być nim syn Mgleja.
Roxie Węgiel o cukrzycy: "To nie jest tak, że jesteśmy dysfunkcyjni życiowo"
Tymczasem w najnowszym wywiadzie udzielonym Kozaczkowi Roksana odniosła się do medialnych spekulacji i zdementowała plotki, jakoby spędziła święta z pociechą męża. Piosenkarka przyznała, że media często mylą syna Kevina z jej młodszym bratem. Roxie stwierdziła, że "jest to bardzo śmieszne", po czym dodała:
Nie pokazuję w mediach wizerunku dziecka Kevina, więc jak już widzicie twarz jakiegoś dziecka, to jest mojego brata.
Relacje z mężem i wspólna nauka
W wywiadzie Roksana zdradziła również kulisy swojego małżeństwa z Kevinem Mglejem. Opowiedziała, że uczą się od siebie nawzajem i patrzą na różne sprawy z innych perspektyw. Wyjawiła, że z mężem "nawzajem się od siebie dużo uczą" i "na pewne rzeczy patrzą inaczej".
Bardzo dużo dobrych rzeczy i cech się nauczyłam od Kevina i myślę, że w drugą stronę on może powiedzieć to samo. (…) Nieraz rozmyślamy sobie o naszym małżeństwie i uznajemy, że bardzo się uzupełniamy. (…) My się z Kevinem musieliśmy na początku, poznając się, gdzieś tam się "dotrzeć" - stwierdziła.