Rozbawiona Doda dementuje, że jest działaczką PiS: "BZDURA I ABSURD"
W czwartek Doda stała się bohaterką zabawnej wpadki. W materiale TV Republika poświęconym protestowi pod Sejmem piosenkarka została podpisana jako działaczka PiS. Piosenkarka zdążyła już skomentować całe zamieszanie.
W czwartek pod Sejmem odbył się protest, który przyciągnął wiele znanych twarzy. Wśród uczestników pojawiły się m.in. Agata Młynarska, Edyta Herbuś, a także Doda, która od początku roku głośno mówi o dramatycznej sytuacji bezdomnych zwierząt. Artystka nie tylko zabrała głos ze sceny, ale również udzieliła kilku wywiadów obecnym na miejscu mediom.
Jedna z rozmów, przeprowadzona przez reportera TV Republika, szybko odbiła się szerokim echem. Podczas transmisji na żywo Doda została bowiem podpisana jako… przedstawicielka Prawa i Sprawiedliwości.
Gwiazdy na proteście w sprawie zwierząt pod Sejmem. Zobacz co powiedziały!
Doda skomentowała wpadkę TV Republika
Zrzut ekranu z tej wpadki błyskawicznie obiegł media społecznościowe i niemal natychmiast stał się viralem. Co więcej, sama Doda również podeszła do całej sytuacji z dużym dystansem - udostępniła na swoim Instagramie mema. Niedługo później artystka odniosła się do całej sytuacji w rozmowie z portalem Plotek. Jak przyznała, cała wpadka nie wywołała u niej oburzenia, a raczej rozbawienie.
Mnie to bawi akurat - skomentowała krótko.
Następnie stanowczo zaprzeczyła, odpowiadając na pytanie, czy zamierza podejmować jakiekolwiek kroki w związku z błędem w podpisie.
Przecież to bzdura i absurd - dodała.