Saleta o porażce w "Azja Express": "Jak ma się piersi, to podróżowanie autostopem jest łatwiejsze!"

"Siebie też bym nie wziął na stopa. Nie byliśmy najszybsi, ale byliśmy najdokładniejsi" - zapewnia.

Przemysław Saleta z Dariuszem Kuźniakiem jako pierwsi pożegnali się z programem Azja Express. Odpadli w dosyć niejasnych okolicznościach - zostali zdyskwalifikowani za złamanie regulaminu. Wersje telewizji i Salety co do wspomnianej wpadki różnią się jednak dosyć znacząco. Przypomnijmy: Saleta o "Azja Express": "W telewizji najważniejszy jest montaż"

W Dzień Dobry TVN tak tłumaczył się z porażki w programie:

Nie chciałbym, żeby to zabrzmiało seksistowsko, ale jak ma się piersi to podróżowanie autostopem jest łatwiejsze, wszędzie. Ja siebie też bym nie wziął na stopa. Spodziewałem się wszystkiego. Nie miałem konkretnego nastawienia. Plusem programu było to, że nie było to udawane. Jak zgubiłem karimatę, to spałem na śpiworze. Nie byliśmy najszybsi, ale byliśmy najdokładniejsi.

Rzeczywiście, nie zabrzmiało seksistowsko.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Dzień Dobry TVN

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą