Sandra Kubicka relacjonuje GRUPOWY WYPAD NA BOTOKS. "Kiedyś byśmy poszli na imprezę" (FOTO)
Sandrze Kubickiej przez intensywne treningi puścił botoks. Z tego powodu modelka wraz z przyjaciółmi zafundowała sobie wypad do gabinetu medycyny estetycznej. Fajnie mają?
U Sandry Kubickiej ostatnio sporo się dzieje. Z końcem ubiegłego roku media obiegła informacja, że do sądu trafił kolejny pozew o rozwód z Baronem. To jednak nie wszystko. Modelka żaliła się na to, jak wiele stresu oraz hejtu przysporzyło jej prowadzenie matcharni w Warszawie. W związku z tym podjęła ciężką decyzję o zamknięciu lokalu.
Mimo wszystko Sandra Kubicka stara się czerpać radość z codzienności, którą dzieli się na Instagramie. W wolnych chwilach spędza czas ze znajomymi, a oprócz tego wróciła do treningów.
Sandra Kubicka na grupowym botoksie
Przez ogromną ilość treningów Sandrze Kubickiej puścił botoks. W związku z tym wraz ze znajomymi spakowała się w dwa auta i ruszyli do jej ulubionej lekarki medycyny estetycznej. Zaplanowali wspólny zabieg upiększający.
Ponieważ wraz z moimi znajomymi śmiejemy się, że to się nazywa Botox Autobus. Jedziemy dzisiaj w sześć osób do Ostrołęki do pani doktor, ponieważ tak dobrze zrobiła mi baby botox. No ale ja dużo teraz trenuję, więc mi puściło prawie pół roku. Wiecie, ten PESEL to PESEL. Ostatnio widziałam na Instagramie rolkę, leciała piosenka Spice Girls i tam było napisane: "Jeśli pamiętasz tę piosenkę, czas na botoks" - wyznała Sandra Kubicka na Instagramie.
Modelka przyznała, że do gabinetu medycyny estetycznej przyjechała ze swoimi wieloletnimi przyjaciółmi. Kiedyś sporo razem imprezowali.
Wesoły autobus dojechał. (...) Lubię takie dni. Najbliższe moje grono, kiedyś to byśmy na imprezkę poszli, a dzisiaj już taki PESEL, że wszyscy pojechali się odmłodzić. Starość nie radość. Poniedziałek, a my twarz leczymy - dodała.
Fajnie ma?