Sebastian Fabijański żali się na Quebonafide: "Napisałem mu SMS-a. NIE ODPISAŁ"

Sebastian Fabijański przyznał, że kilka miesięcy temu wyciągnął do rywala dłoń na zgodę. Quebonafide miał jednak zignorować jego gest. Smutne?

Sebastian Fabijański żali się na QuebonafideSebastian Fabijański żali się na Quebonafide
Źródło zdjęć: © AKPA
Unicorn

Premiera najnowszego singla Quebonafide już zdążyła odbić się w sieci szerokim echem. Najwięcej emocji bez wątpienia wzbudził fragment refrenu Matcha Latte, w którym raper wspomina o "modern Holokauście". Kontrowersyjna metafora została uznana za niedopuszczalną przez ocalałego z Zagłady Edwarda Mosberga, wieści o skandalu wokół utworu szybko dotarły natomiast do głównego rywala muzyka, Sebastiana Fabijańskiego.

Nie jest tajemnicą, że relacje między Fabijańskim Quebonafide od dłuższego czasu należą do napiętych. Panowie już kilkakrotnie obrzucali się wzajemnie niewybrednymi komentarzami w mediach, a nawet "disowali" w swoich utworach. Podczas nocnej lektury artykułu na Pudelku Sebastian postanowił za to ogłosić światu, że kilka miesięcy temu próbował wyciągnąć do rapera dłoń, ten miał jednak zignorować jego starania.

Też mu w kwietniu (w okolicach tej g*wnoburzy) napisałem SMS-a z propozycją, żeby może dać wspólnie jakieś info, że artystycznie możemy być na dwóch różnych biegunach i się bić po pyskach wersami, ale szanować się jako ludzie musimy - wspominał.

Ostatecznie Fabijańskiemu nie udało się nakłonić rywala do zażegnania sporu.

Mogłoby to wiele wnieść. Nie odpisał. Tym razem będzie podobnie. Jego psychofanbase załatwi sprawę. Dobranoc - napisał, odnosząc się do zamieszania z najnowszym utworem Quebo w tle.

Myślicie, że Quebo w końcu mu odpisze?

Sebastian Fabijański żali się na Quebonafide
Sebastian Fabijański żali się na Quebonafide © Instagram @sebastian.fabijanski.official
Quebonafide
Quebonafide © YouTube - QueQuality
Sebastian Fabijański
Sebastian Fabijański © AKPA
Quebonafide
Quebonafide © AKPA
Sebastian Fabijański
Sebastian Fabijański © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą