Tą historią żyła cała Polska. Na przełomie 2022 i 2023 roku doszło do głośnej bójki pomiędzy dwoma lekkoatletami - Sebastianem Urbaniakiem i Jakubem Krzewiną. Według medialnych doniesień źródłem konfliktu była Ewa Swoboda. Urbaniak zwracał na siebie uwagę nie tylko wynikami sportowymi, ale również zachowaniami wobec jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich sprinterek.
W wyniku starcia Urbaniak doznał złamania stawu skokowego. Krzewina został początkowo oskarżony o pobicie, jednak śledztwo wobec halowego mistrza świata ostatecznie umorzono. W tamtym okresie nazwisko Urbaniaka wielokrotnie pojawiało się w kontekście niepokojących incydentów związanych ze Swobodą.
WIDEOEdyta Górniak komentuje powrót Mandaryny do Michała Wiśniewskiego. "Ich dzieci są bardzo szczęśliwe" (WIDEO)
Z czasem sam lekkoatleta przyznał, że żywił wobec sprinterki obsesyjne uczucia. W 2024 roku jego zachowanie ponownie wzbudziło zainteresowanie opinii publicznej, gdy został wyprowadzony przez ochronę z Halowych Mistrzostw Polski w Toruniu. Ewa Swoboda poinformowała wówczas, że sprawa trafiła na drogę prawną, wskazując na liczne przypadki nękania. Później temat stopniowo ucichł.
Do sprawy niespodziewanie wrócono 26 lipca 2026 roku, w dniu 29. urodzin Ewy Swobody. Na profilach Sebastiana Urbaniaka w mediach społecznościowych pojawiła się wygenerowana przez sztuczną inteligencję fotografia przedstawiająca go u boku lekkoatletki. Do grafiki dołączono obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do swoich wcześniejszych działań.
W dniu dzisiejszym składam oficjalne przeprosiny Ewie Swobodzie za swoje niestosowne zachowanie z przeszłości. Składam również najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, niech się spełniają wszystkie marzenia. Ponadto gratuluję zdobycia kolejnego złotego medalu mistrzostw Polski oraz życzę powodzenia na zbliżających się mistrzostwach Europy w Birmingham. Mam nadzieję, że padnie na nich rekord Polski - napisał Urbaniak.
Sama Ewa Swoboda nie skomentowała publikacji byłego prześladowcy. Pod wpisem szybko rozgorzała jednak dyskusja. Część internautów uznała oświadczenie za oznakę szczerej skruchy, inni natomiast podchodzą do niego z dużą rezerwą, dopatrując się ukrytych motywów.