Skazany za gwałty syn królowej Mette-Marit zaatakowany we własnym domu. Doszło do szarpaniny

Marius Borg Høiby, "czarna owca" norweskiej rodziny królewskiej, przeżył chwile grozy. Do jego domu na terenie elitarnej posiadłości Skaugum wdarł się agresywny intruz. Doszło do rękoczynów. Głos w sprawie zabrał już adwokat 29-latka, który w luksusowych warunkach odbywa areszt domowy.

Marius Borg Høiby został zaatakowany w królewskiej rezydencjiMarius Borg Høiby został zaatakowany w królewskiej rezydencji
Źródło zdjęć: © Getty Images
Witek

Życie pasierba króla Haakona VIII od miesięcy przypomina scenariusz mrocznego dramatu kryminalnego z elementami telenoweli. Marius Borg Høiby, pierworodny syn królowej Mette-Marit z jej związku sprzed wejścia do monarchii, nie schodzi z czołówek skandynawskich i światowych tabloidów. Choć opinia publiczna wciąż żyje jego wybrykami i ciążącymi na nim zarzutami, tym razem to on wystąpił w roli poszkodowanego. Do mrożącego krew w żyłach incydentu doszło tuż przed północą w królewskiej posiadłości Skaugum.


WIDEO
Joanna Przetakiewicz o rodzinie królewskiej. Podziwia Meghan Markle i księżną Kate?

Syn Mette-Marit zaatakowany we własnym domu

Jak donoszą norweskie media, 29-latek spędzał spokojny wieczór w swojej posiadłości - w domku zlokalizowanym na terenie królewskich włości, zaledwie kilkaset metrów od głównej rezydencji, w której przebywali jego matka i ojczym. Høiby miał malować obrazy i słuchać muzyki, gdy nagle dobiegł go hałas dochodzący z ganku.

Okazało się, że nieznany mężczyzna z impetem kopnął w drzwi, sforsował wejście i bezceremonialnie wtargnął do środka. Między nieproszonym gościem a 29-latkiem doszło do ostrej szarpaniny - napastnik popchnął syna księżnej, lecz ten zdołał wypchnąć go z powrotem na zewnątrz i natychmiast zaalarmować służby.

Ochrona rodziny królewskiej zareagowała błyskawicznie - agenci pojawili się na posesji w zaledwie półtorej minuty, a policja ujęła intruza w pobliżu rezydencji. Śledczy próbują ustalić, czy motywem była próba kradzieży, czy chęć konfrontacji ze skompromitowanym celebrytą.

Prawnik Mariusa Borg Høibego zabiera głos

Głos w sprawie zabrał obrońca Mariusa, Alexander Greaker.

To bardzo poważna i wyjątkowo nieprzyjemna sytuacja. Własny dom powinien być miejscem, w którym człowiek czuje się bezpiecznie. Nietrudno zrozumieć, że w obecnym położeniu Marius odebrał to zdarzenie jako skrajnie niepokojące - grzmiał prawnik w rozmowie z mediami.

Problemy z prawem Mariusa Borg Høibego

Choć adwokat mówi o poczuciu bezpieczeństwa, norweskie społeczeństwo nie kryje sceptycyzmu wobec "trudnego położenia" 29-latka. Przypomnijmy, że Høiby nie przebywa w Skaugum na zwykłych wakacjach, lecz odbywa tam areszt domowy pod elektronicznym nadzorem.

Problemy z prawem pasierba monarchy ciągną się od dawna, jednak kulminacja nastąpiła przed sądem w Oslo. Marius usłyszał dziesiątki zarzutów, w tym dotyczące przemocy fizycznej i psychicznej wobec swoich byłych partnerek (m.in. influencerki Nory Haukland), zniszczenia mienia oraz przestępstw narkotykowych. Najcięższy kaliber stanowiły jednak oskarżenia o napaści seksualne.

W czerwcu sąd I instancji uznał go za winnego m.in. dwóch gwałtów oraz znęcania się nad kobietami, wymierzając mu karę czterech lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Choć z części zarzutów został oczyszczony, a jego obrona zapowiedziała apelację, wyrok wstrząsnął norweską monarchią.

Początkowo Marius trafił za kratki do zakładu karnego Ila, lecz już w lipcu sędziowie okazali się zaskakująco łaskawi i zgodzili się, by zamienił więzienną pryczę na areszt domowy z opaską monitorującą na kostce. Zamiast surowego rygoru zyskał dostęp do królewskich wygód: prywatnego basenu, tarasu z grillem oraz wizyt znajomych, co w mediach okrzyknięto "luksusową odsiadką".

Wydawało się, że warunki, jakie wywalczyli mu adwokaci, są szczytem marzeń dla skazanego za tak ciężkie przestępstwa. Syn Mette-Marit chciał jednak pójść o krok dalej i niedawno złożył wniosek o całkowite zwolnienie z aresztu domowego. Mimo że sąd rejonowy początkowo dał zielone światło, prokuratura natychmiast zablokowała ten ruch. Sąd apelacyjny orzekł, że Høiby musi pozostać pod nadzorem w rezydencji. Gwoździem do trumny okazały się badania laboratoryjne - rutynowe testy wykazały w jego organizmie alkohol, na którego spożywanie obowiązywał go bezwzględny zakaz. Sędziowie uznali, że ryzyko powrotu do destrukcyjnych nawyków i popełnienia kolejnych wykroczeń jest zbyt wysokie.

Współczujecie mu problemów?

pudelekpinkparty.wphcdn.cloud
Marius Borg Høiby
Marius Borg Høiby © Getty Images
Marius Borg Høiby
Marius Borg Høiby © Getty Images
Marius Borg Høiby
Marius Borg Høiby © Getty Images
Marius Borg Høiby
Marius Borg Høiby © Getty Images
Marius Borg Høiby
Marius Borg Høiby © Getty Images
Wybrane dla Ciebie