Syn księżnej Mette-Marit oskarżony o gwałty i przemoc. W sądzie zeznawała jego eks: "Rzucał we mnie przedmiotami. Chwytał za szyję"
Na początku lutego ruszył proces syna norweskiej księżnej Mette-Marit. Marius Borg Høiby usłyszał 38 zarzutów. W sądzie zeznawała także jego była partnerka, która opisała wielokrotne akty przemocy, jakich miał się dopuścić.
Nad norweską monarchią zawisły czarne chmury. W odtajnionych pod koniec stycznia aktach związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina na jaw wyszły powiązania księżnej Mette-Marit z przestępcą seksualnym. Na początku lutego jej syn z poprzedniego związku, Marius Borg Høiby, został aresztowany po tym, jak miał się dopuścić napadu z nożem.
Do zatrzymania doszło tuż przed startem procesu, w którym pasierbowi księcia koronnego prokuratura stawia 38 zarzutów. Za wszystkie łącznie grozi mu 16 lat pozbawienia wolności. W akcie oskarżenia znalazły się między innymi cztery gwałty, wykroczenia drogowe oraz przestępstwa narkotykowe.
4 lutego Marius zeznawał przed sądem i nie przyznał się do większości napaści seksualnych. Niejednoznacznie wypowiedział się o oskarżeniach jednej z kobiet, której miał robić nagie zdjęcia bez jej zgody. Potwierdził jednak, że dopuścił się przekroczeń prędkości, prowadzenia pojazdu bez ważnego prawa jazdy oraz przewożenia 3,5 kg marihuany.
Joanna Kryńska mówi o wywiadzie z Martą Nawrocką. "Jestem bardzo zadowolona, że do tej rozmowy doszło"
Była partnerka syna księżnej Mette-Marit zeznaje
Na koniec trzeciego tygodnia procesu, 20 lutego, na sali sądowej pojawiła się była partnerka oskarżonego, Nora Haukland, która miała być ofiarą przemocy z jego strony. Influencerka była związana z Mariusem od wiosny 2022 roku do jesieni 2023 roku. Podczas rozprawy wyjaśniła, że poznali się dzięki wspólnej znajomej, która miała słyszeć od pasierba księcia koronnego, że Haukland jest atrakcyjna. Powódka przyznała, że była to miłość od pierwszego wejrzenia, a także że ujął ją "dziecięcym" usposobieniem. Celebrytka twierdzi, że eks partner szybko stał się wobec niej agresywny. Miał także kontrolować jej telefon.
Niszczył przedmioty, rzucał nimi, czasem we mnie. Zdarzało się, że chwytał mnie za szyję i krzyczał. To jakby mieć przed sobą pitbulla. Nie wiesz, czy chce cię zabić. A w domu nie ma nikogo. Nikogo - wyznała.
Haukland opisała też schemat jego zachowań. Kiedy wpadał w szał, miał chodzić w kółko, krzyczeć, czasem bić samego siebie, a następnie pojawiały się groźby. Ostatecznie każdorazowo miał obiecywać, że to się więcej nie powtórzy. W sądzie Nora opowiedziała też o rozmowie z księżną Mette-Marit i księciem koronnym Haakonem, której celem było "uratowanie" Mariusa. Były partner Haukland miał się osiedlić w Skaugum, by odciągnąć uwagę od imprez, którym oddawał się w Oslo.
Na początku nie był zachwycony, ale rozmawialiśmy o tym i poruszyliśmy ten temat z jego rodzicami, gdy byliśmy w Portugalii. Uznali, że to dobry pomysł. To był czas, gdy potrzebował więcej uwagi - mówiła.
Z czasem Nora nie wytrzymała życia z Mariusem, który podczas jednej z awantur miał rzucić ją na kanapę i dusić. Agresję wyładowywał również na drzwiach, co, jak stwierdziła Haukland, "nie umknęło uwadze" jego matki.
Obecni na sali sądowej dziennikarze zwrócili uwagę na fakt, że Marius Borg Høiby ani razu nie spojrzał na byłą partnerkę, gdy ta składała zeznania. Haukland jest jedyną powódką, której tożsamość ujawniono. Pozostałe kobiety oskarżające syna księżnej Mette-Marit chcą pozostać anonimowe. Przypomnijmy, że proces potrwa do 19 marca, a młodsze rodzeństwo oskarżonego nie bierze udziału w rozprawach.