Ruszył proces syna księżnej Mette-Marit. Marius Borg Høiby ROZPŁAKAŁ SIĘ w sądzie
Marius Borg Høiby, pasierb norweskiego księcia koronnego, stanął przed sądem podczas procesu, w którym prokuratura stawia mu 38 zarzutów. Syn księżnej Mette-Marit nie przyznaje się do zarzucanych mu gwałtów, ale potwierdził, że dopuścił się mniej poważnych przestępstw.
Nad norweską monarchią zawisły czarne chmury. Ujawniono powiązania księżnej Mette-Marit z Jeffreyem Epsteinem, a jej syn, Borg Høiby, kilka dni temu został aresztowany po tym, jak miał być sprawcą napadu z nożem. Stało się to tuż przed startem procesu, w którym prokuratura stawia mu 38 zarzutów. Miał się dopuścić między innymi czterech gwałtów, a w jego akcie oskarżenia znalazły się także przestępstwa narkotykowe oraz wykroczenia drogowe.
Marius Borg Høiby zeznaje
We wtorek ruszył proces pasierba księcia koronnego. W środę, 4 lutego, 29-latek został wezwany do złożenia zeznań. W składanych przed sądem w Oslo wyjaśnieniach kilkukrotnie dawał do zrozumienia, że nie jest zadowolony z obecności przedstawicieli mediów. Jego zdaniem prasa "jest zdolna do przeinaczenia wszystkiego". Opowiedział też o swoim życiu z presją syna księżnej i tłumaczył pociąg do substancji zmieniających świadomość.
Zawsze miałem ogromną potrzebę uznania. To pociągało za sobą mnóstwo seksu, narkotyków i wszystkiego innego - wyznał.
Przed sądem opowiedział także o imprezie z grudnia 2018 roku, kiedy miał dopuścić się gwałtu na "pierwszej skarżącej". Pytany o to, czy zrobił wówczas intymne zdjęcia wspomnianej kobiecie, zaprzeczył. Nie przyznał się także do wykorzystania seksualnego.
Nie pamiętam, żebym je robił, ale uprawialiśmy seks w pełni świadomie i za obopólną zgodą. Nie pamiętam też zbyt dobrze samego stosunku. (...) Nie mam ochoty przeglądać setek nagich zdjęć. Przechowuję je gdzie indziej, ale nie po to, żeby zniknęły. Nigdy nie były przeznaczone dla nikogo innego niż ja - mówił.
Pasierb księcia koronnego nie przyznał się do zarzucanych mu gwałtów, do których zgodnie z aktem oskarżenia miało dojść między grudniem 2018 roku a listopadem 2024 roku. Potwierdził jednak, że dopuścił się przekroczeń prędkości, prowadzenia pojazdu bez ważnego prawa jazdy oraz przewożenia 3,5 kg marihuany.
Mniej jednoznacznie wypowiedział się o oskarżeniach "kobiety z Frogner", której w 2023 roku miał wykonać nagie zdjęcia bez jej zgody i wiedzy. Pytany, czy to zrobił, wyjąkał: "Tak, eee, nie". "Częściowo" przyznał się również do napaści na nią, do której doszło w 2024 roku. Ofiary pasierba księcia były obecne na sali sądowej, ale chcą zachować anonimowość.
Z relacji dziennikarki Stefanii Conrieri, która była obecna na sali sądowej, wynika, że oskarżony był zdezorientowany i w pewnym momencie rozpłakał się na sali. Kobieta wykonała rysunek przedstawiający Mariusa. Proces, który zakończy się 19 marca, bacznie śledzą dziennikarze z całego świata. 17 lutego zeznawał będzie Morten Borg, ojciec Mariusa. Młodsze rodzeństwo oskarżonego nie bierze udziału w rozprawach.
Zobacz także: Stan zdrowia księżnej Mette-Marit znacznie się pogorszył. Głos zabrał lekarz księżnej: "BĘDZIE KONIECZNY PRZESZCZEP PŁUC"