Smutna Gessler: "Od dziecka w Wigilię wszyscy mnie oceniali. Parę gorzkich słów wpada i czuję traumę!"

"Uważają mnie za osobę fruwającą, a nie trzymającą się stabilnej sytuacji. To jest bardzo trudny dla mnie czas".

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Dla restauratorki Magdy Gessler święta to dosyć trudny okres. Celebrytka przyznaje, że jest przede wszystkim ocenienia przez rodzinę. Zarówno jej potrawy, jak i postawa życiowa. W rozmowie z Dzień Dobry TVN zdradziła, że czuje się niezrozumiana przez bliskich i otrzymuje sporo gorzkich słów podczas wigilii.

Od dziecka wigilia była dla mnie spowiedzią i oceną mojej osoby przez całą rodzinę, nie zawsze pochlebną. Uważają mnie za osobę fruwającą, a nie trzymającą się stabilnej sytuacji. Parę gorzkich słów wpada, czuję przed tym ogromną traumę i wzruszenie, to jest bardzo trudny dla mnie czas, żeby z czystym sumieniem usiąść do wigilii. Najlepsze prezenty dają mi moje dzieci, mają skromną wyobraźnię. Od ojca, który jest bardzo intelektualny, dostaję obraz lub książkę.

Nieco przyjemniej zrobiło się, kiedy opowiadała o stricte kulinarnych przygotowaniach. Przyznała, że sama nie piecze ciast.

Zawsze na ostatni moment się przygotowuję. Sama robię śledzie, ciasta z pomocą cukierni, przyznaję. Na moim stole nie może zabraknąć świątecznego kompotu ze śliwek, jabłek i gruszek.

Na koniec zdradziła nawet swój przepis na barszcz. Skorzystacie?

Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą