Światem mediów społecznościowych wstrząsnęła tragiczna wiadomość o śmierci 24-letniej chińskiej influencerki Chen Ziyi, znanej w internecie jako "Ganfan Yingying". Młoda gwiazda zdobyła gigantyczną popularność dzięki wycieńczającym transmisjom typu mukbang, podczas których pochłaniała przed kamerą niewyobrażalne ilości jedzenia. W trakcie jednej z wielogodzinnych sesji potrafiła zjeść na raz aż 70 jajek! Jej nagrania przyciągnęły ponad 1,2 miliona obserwatorów, jednak pogoń za lajkami i wirtualną sławą doprowadziła do niewyobrażalnej tragedii.
ZOBACZ TEŻ: Nowe informacje ws. śmierci Witolda Płóciennika. Wiadomo, co zabezpieczono przy ciele filmowca
WIDEOWyprowadzenie urny na pogrzebie Jana Frycza. Z głośników wybrzmiały hity The Rolling Stones (WIDEO)
Dramatyczny apel ze szpitalnego łóżka
Cena, jaką 24-latka płaciła za rozgłos, okazała się przerażająco wysoka. Prowadzone nocami transmisje i ciągłe objadanie się wyniszczyły jej organizm. Na zaledwie trzy dni przed śmiercią Chen opublikowała w sieci poruszające nagranie wprost ze szpitalnej sali. Wyznała przerażonym fanom, że poziom potasu w jej krwi spadł do krytycznego poziomu. Gwiazda bez ogródek przyznała, że to, co w sieci wygląda na łatwą i efektowną zabawę, za kulisami wymaga wycieńczającej pracy przez całą noc. Łamiącym się głosem apelowała do internautów, by nigdy nie stawiali zarobków i kariery ponad własne zdrowie.
Niestety, na pomoc było już za późno. Trzy dni po opublikowaniu szpitalnego apelu 24-letnia influencerka zmarła. Według nieoficjalnych doniesień przyczyną zgonu był nagły zawał serca. Śmierć Chen Ziyi po raz kolejny wywołała w sieci burzliwą dyskusję na temat przerażających kulis internetowej sławy oraz drastycznych wyzwań, do których posuwają się młodzi ludzie dla zdobycia rozgłosu.
ZOBACZ TEŻ: Nie żyje księżniczka Astrid. Odeszła zaledwie dwa dni po pogrzebie brata, króla Haralda V