Stylistka SUROWO o strojach polskich sportowców na ceremonii otwarcia igrzysk. "ZACHOWAWCZO". Ma rację?
Za nami ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech. Jednym z jej elementów były tradycyjne przemarsze reprezentacji. Stroje, w których zaprezentowali się polscy sportowcy nie wszystkim przypadły do gustu. Dorota Wolff zwróciła uwagę na brak "efektu wow".
Zimowe igrzyska olimpijskie we Włoszech wystartowały, a piątkowa ceremonia otwarcia natychmiast przyciągnęła uwagę widzów z całego świata. To wydarzenie, jak co roku, symbolicznie rozpoczęło kilkanaście dni sportowej rywalizacji. Organizatorzy postawili na widowisko dopracowane w każdym detalu.
Inauguracja w Mediolanie obfitowała w nawiązania do włoskiej kultury i dziedzictwa, wzbogacone nowoczesną oprawą wizualną. Na stadionie San Siro nie zabrakło muzycznych gwiazd - przed publicznością wystąpili m.in. Laura Pausini, Andrea Bocelli oraz Mariah Carey. Wykon amerykańskiej diwy spotkał się z mieszanymi reakcjami w mediach społecznościowych.
Zobacz: Mariah Carey zaśpiewała na otwarciu igrzysk, ale NIE ZNAŁA TEKSTU?! Pomógł jej... prompter (WIDEO)
Po stosunkowo krótkiej części artystycznej przyszedł czas na tradycyjną paradę sportowców, choć w nieco nietypowej odsłonie - delegacje pojawiły się w czterech lokalizacjach. W Mediolanie zaprezentowało się 37 reprezentantów Polski z chorążą Natalią Czerwonką. Pięciu Biało-Czerwonych maszerowało w Livigno, po 19 w Cortinie d’Ampezzo oraz Predazzo, gdzie flagę Polski niósł Kamil Stoch.
Zobacz także: Posągowa Vittoria Ceretti ZACHWYCIŁA na otwarciu igrzysk. Leonardo DiCaprio pęka z dumy? (ZDJĘCIA)
Stylistka oceniła stroje polskich sportowców na ceremonii otwarcia igrzysk
Polscy sportowcy pojawili się na ceremonii otwarcia w spójnych, zimowych stylizacjach utrzymanych w jasnej kolorystyce. Reprezentanci mieli na sobie długie, puchowe kurtki w odcieniu chłodnej szarości z wyraźnymi czerwonymi akcentami oraz napisem "Polska". Całość uzupełniały czerwone czapki, nawiązujące do barw narodowych, a także ciemniejsze spodnie i solidne, sportowe buty przystosowane do zimowych warunków. Stroje rodzimych sportowców nie wszystkim przypadły do gustu. Dość surową opinią na ich temat podzieliła się na Facebooku stylistka i ekspertka od kodu ubioru oraz autoprezentacji Dorota Wolff.
Kto zaprojektował stroje dla Polski na Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026? I dlaczego znów bez efektu "wow"? Tylko proszę do mnie nie strzelać! (...) Strój reprezentacji olimpijskiej to nie jest zwykły uniform. To wizytówka kraju, komunikat wysyłany globalnie podczas ceremonii otwarcia. To moment, w którym można i powinno się budować dumę narodową, nowoczesny wizerunek i rozpoznawalność estetyczną. Tymczasem Polska po raz kolejny rezygnuje z tej szansy
Nie chodzi o modową ekstrawagancję ani wizualny hałas. Chodzi o spójną ideę, o projekt oparty na myśli strategicznej, na świadomym wyborze narracji: kim jesteśmy jako kraj dziś, jakie wartości reprezentujemy, jak chcemy być zapamiętani. Bez tego nawet najlepiej skrojony strój pozostaje jedynie poprawnym kostiumem - a nie nośnikiem znaczeń. Stroje zostały zaprojektowane przez Adidasa. No cóż. W świecie, w którym inne reprezentacje potrafią przekuć olimpijskie kolekcje w potężne narzędzie soft power, Polska wciąż gra zachowawczo. Wiem, wiem… Medale najważniejsze!I tego życzę. Powodzenia!
Zgadzacie się?