Sydney Sweeney rozpala zmysły w koronkowej bieliźnie, a fani błagają, by się opamiętała: "To wygląda trochę jak profil na OnlyFans"
Sydney Sweeney usilnie promuje swoją autorską markę z bielizną. W celu zwiększenia sprzedaży po raz kolejny postanowiła uraczyć internetową społeczność swoimi wdziękami. Nie wszystkim spodobało się odważne wideo, które opublikowała.
Sydney Sweeney rozpala zmysły w koronkowej bieliźnie, a fani błagają, by się opamiętała: "To wygląda trochę jak profil na OnlyFans"
Sydney Sweeney aktualnie należy do czołówki najbardziej rozchwytywanych amerykańskich aktorek. 28-latka zdobyła popularność dzięki rolom w serialach "Euforia" i "Biały Lotos", co przyniosło jej uznanie w Hollywood. Sporo mówi się także o jej życiu prywatnym. W zeszłym roku gwiazda odwołała ślub z Jonathanem Davino, z którym była związana przez parę ładnych lat, i zaczęła spotykać się ze starszym o 16 lat menedżerem gwiazd, Scooterem Braunem. Paparazzi nie odstępują zakochanych na krok.
Artystka angażuje się także w pozaaktorskie projekty, w tym w szereg kampanii reklamowych, które często budzą kontrowersje. Na początku roku Sweeney ruszyła z własną marką bielizny i odzieży domowej. Autorskie majtki, biustonosze i inne kuse części garderoby promuje oczywiście osobiście. Jak można się domyślić, fotki, na których eksponuje swoje wdzięki, odbijają się w sieci szerokim echem.
Zobacz też: Strojąca minki Sydney Sweeney i jej opięty biust wyginają się na wyrku. Fajny sposób na promocję? (FOTO)
Ostatnio po raz kolejny wrzuciła odważne wideo reklamujące jej projekt i przypomniała, by fani robili zakupy w sklepie online. Aktorka pręży się na nim w koronkowym i niewiele zakrywającym komplecie bielizny. Retro publikacja z balkonu zgarnęła aż 1,5 miliona (!) "lajków". Pod nią pojawiło się zaś kilkanaście tysięcy komentarzy. Poza zachwytami nad perfekcyjną sylwetką i zmysłowością Sydney, znalazły się tam i mniej przychylne uwagi.
Szczerze mam nadzieję, że odnajdziesz Jezusa. Żadna sława ani zainteresowanie nie mogą się równać z pokojem i poczuciem celu, jakie on daje; To wygląda trochę jak profil na OnlyFans; Stałaś się prawdziwą Cassie, dziewczyno; To jest po*nografia?! - pisali wzburzeni internauci.
Rzeczywiście przegina?