Szwagier Magdaleny Majtyki wydał nowe oświadczenie: "Zostały pobrane próbki i skierowane do dalszych badań"
Sprawa śmierci Magdaleny Majtyki nadal pozostaje niewyjaśniona. Bliscy aktorki niechętnie komentują wydarzenia w mediach, lecz szwagier aktorki, Bartosz Bartos, postanowił przerwać milczenie i wydać oficjalny - i jak podkreślił - ostatni - komunikat.
Magdalena Majtyka po raz ostatni była widziana w środę, 4 marca. Aktorka przez dłuższy czas nie wracała do domu, a także nie odpowiadała na próby kontaktu - zaniepokojony mąż natychmiast powiadomił służby o jej zaginięciu. Następnego dnia policja odnalazła należący do niej samochód. Auto było zamknięte, a na jego karoserii widoczne były uszkodzenia, m.in. zniszczony zderzak. Śledczy ustalili, że wcześniej pojazd najprawdopodobniej uderzył w drzewo.
Samochód znajdował się na leśnej drodze, z dala od głównej trasy niedaleko Wrocławia. Dwa dni później, 6 marca, funkcjonariusze odnaleźli ciało 41-letniej kobiety w odległości około 200 metrów od miejsca, w którym stał pojazd. Według wstępnych ustaleń prokuratury wyniki sekcji zwłok nie wskazują, by to sam wypadek był bezpośrednią przyczyną śmierci aktorki. Okoliczności sprawy nadal pozostają niejasne - śledczy starają się ustalić m.in. prędkość, z jaką poruszał się samochód, oraz powód, dla którego zjechał z trasy.
O tajemniczej śmierci Magdaleny Majtyki rozpisują się nawet zagraniczne media. Sprawę skomentował też m.in. manager aktorki, a także szwagier zmarłej aktorki,Bartosz Bartos, który wcześniej podkreślił, że nikt z rodziny nie będzie wypowiadać się na ten temat.
Alicja Szemplińska o udziale Izraela w Eurowizji: "WIEMY, KTO POWINIEN SIĘ WSTYDZIĆ. Jestem przeciwna wojnie"
Szwagier Magdaleny Majtyki przerwał milczenie
Bartosz Bartos wydał jeszcze jedno oświadczenie, tym razem dla "Faktu".
Nic nie wiadomo, poza tym, co przekazuje prokuratura. Zostały pobrane próbki i skierowane do dalszych badań histologicznych i toksykologicznych. To jest ostatni komunikat, to jest wiedza, którą posiadamy
Bartosz dodał, że rodzina aktywnie współpracuje z policją i prokuraturą.
Na tym etapie prowadzenia śledztwa przez prokuraturę jesteśmy z nimi cały czas w kontakcie. Nie mamy zastrzeżeń na tym etapie co do ich procedowania i nie chcemy komentować niczego związanego z tą tragedią, ze względu też na dobro i bezpieczeństwo jej córki 13-letniej i męża Piotra. To jest moje stanowisko