TYLKO U NAS: "W Niemczech NIKOGO NIE OBCHODZI poród Lewandowskiej!"
Pod szpitalem stoi ponoć tylko dwóch fotografów. "Ania i Robert już wcześniej upewnili się, że szpital ma oddzielny wyjazd wprost z garażu, by nikt nie mógł sfotografować dziecka" - mówi nasz informator.