Michelle Obama w swojej autobiografii pisze o in vitro i poronieniu. "Czułam, jakbym zawiodła"
Sasha i Malia przyszły na świat dzięki metodzie sztucznego zapłodnienia. Była Pierwsza Dama zaprzecza też doniesieniom o politycznych ambicjach. "Nigdy nie byłam fanem polityki, a moje doświadczenia z 10 lat spędzonych w Białym Domu nie sprawiły, że zmieniłam poglądy".