Radosław Majdan podjechał po syna bmw za ponad 600 TYSIĘCY zł. Tym razem obyło się bez awantury i wulgaryzmów... (ZDJĘCIA)
Radosław Majdan oszczędził drogi swojemu dziecku i synowi Małgosi, odbierając ich odpowiednio z przedszkola i ze szkoły. Zdaje się, że były piłkarz wyciągnął cenne wnioski z ostatniej sytuacji, w której dał się ponieść negatywnym emocjom. Zaparkował auto w wyznaczonym miejscu i ruszył przez zaspy na spotkanie z chłopcami.