Poseł Pięta wypiera się romansu: "To była znajomość o charakterze przyjacielskim. Być może przesadziłem z dobrocią"
Kochliwy parlamentarzysta zapewnia, że od czasu do czasu udzielał noclegu swojej współpracownicy, żeby nie wracała do domu po nocy. "Być może było tak, że jej autobus przyjechał późno na dworzec".