Taylor Swift i Travis Kelce ZAPROSILI PONAD 1000 OSÓB NA ŚLUB! Pobiorą się w... hali koncertowej
Taylor Swift i Travis Kelce mają powiedzieć sobie sakramentalne "tak" 3 lipca w samym sercu Nowego Jorku - w Madison Square Garden. Według doniesień TMZ na ceremonii ma pojawić się od 1100 do 1200 gości, a para robi wszystko, by mimo rozmachu utrzymać szczegóły wydarzenia w ścisłej tajemnicy.
Choć legendarna hala kojarzy się przede wszystkim z meczami Knicksów i Rangersów oraz koncertami największych gwiazd, wybór tego miejsca wcale nie jest przypadkowy. Jak podaje Page Six, dla Swift i Kelce’a priorytetem miała być prywatność. Madison Square Garden nie ma okien, przez które paparazzi mogliby podejrzeć ceremonię, a do tego dysponuje wieloma wejściami i podziemnym parkingiem. To ma ułatwić dyskretne przybywanie gości na uroczystość bez tłumu fanów oraz fotoreporterów pod drzwiami.
Taylor Swift i Travis Kelce stawiają na prywatność (?)
Według TMZ para poszła o krok dalej i zrezygnowała nawet z tradycyjnych, papierowych zaproszeń. Goście mają otrzymywać informacje SMS-owo, a nad bezpieczeństwem wydarzenia mają czuwać prywatne firmy ochroniarskie oraz nowojorska policja. W grę może wchodzić także zamknięcie ulic wokół MSG na czas imprezy.
Taylor Swift zamieni Madison Square Garden w salę weselną na ponad 1000 gości
Na liście zaproszonych, według Page Six, znaleźli się m.in. Karlie Kloss, Zoë Kravitz, Ed Sheeran, Suki Waterhouse, Gigi Hadid i Selena Gomez. Mniej szczęścia mieli mieć Miles Teller i jego żona Keleigh Sperry, których - jak donoszą media - mogło zabraknąć wśród gości po rzekomym konflikcie z przyszłą panną młodą.
Zobacz również: Taylor Swift przekazała na premię świąteczną dla pracowników prawie 800 MILIONÓW ZŁOTYCH! Ma gest?
Dla Taylor Madison Square Garden ma szczególne znaczenie. Wokalistka występowała tam wielokrotnie, m.in. podczas tras koncertowych i wydarzeń Jingle Ball. Jeśli doniesienia się potwierdzą, jedna z najważniejszych scen muzycznych w karierze Swift zamieni się teraz w przestrzeń na prywatny, a zarazem stadionowy, ślub. Jak ujęło to jedno ze źródeł Page Six: gdy ma się miliardy, można przemienić MSG nawet w salę weselną.
Czekacie?