TYLKO NA PUDELKU: Kassin ocenił występy Natsu i Pawłowskiego w "TzG". "Wczorajsze paso doble nie było zbyt dobre". Jak zareagował na Miko w dogrywce?
W najnowszym odcinku "Tańca z Gwiazdami" widzowie musieli pożegnać się aż z dwiema parami. "Zabawowy" epizod, w którym celebryci tańczyli do wybranych przez siebie piosenek z kategorii "guilty pleasure", okazał się pechowy dla Natsu i Mateusza Pawłowskiego. Ich starania na parkiecie specjalnie dla Pudelka skomentował tancerz i trener, Michał Kassin.
Ostatni odcinek "Tańca z Gwiazdami" przyniósł widzom wiele emocji. Sumą decyzji widzów i jurorów z programem pożegnali się Natsu i Wojciech Kucina oraz Mateusz Pawłowski i Klaudia Rąba. Eliminacja tej drugiej pary wywołała ogromne kontrowersje i burzliwą dyskusję w internecie. Fani wręcz nie dowierzają, że to serialowy "Kacperek" z "Rodzinki.pl" musiał opuścić show. Z drugiej strony - "TzG" przyzwyczaił już widzów do nieoczekiwanych zwrotów akcji i niekiedy dramatycznych plot twistów.
Tancerz, Michał Kassin, uczestnik kilku edycji show (partnerował m.in. Roxie Węgiel i Annie-Marii Siekluckiej), a także trener i choreograf i reżyser ruchu w komentarzu dla Pudelka ujawnił, co sądzi o występach wyeliminowanych par.
Wczorajszy odcinek rzeczywiście był bardzo emocjonujący i myślę, że dla wielu osób wynik tej podwójnej eliminacji był sporym zaskoczeniem. Jeśli chodzi o Natsu i Mateusza - oboje wnieśli do programu dużo dobrej energii i było widać ich zaangażowanie
Pierwszy wspólny wywiad Mateusza Pawłowskiego i jego dziewczyny: "Mam wyjątkową osobę, z którą mogę tak dużo dzielić"
Michał Kassin BRONI Natsu i krytykuje ostatni taniec Pawłowskiego
Tancerz podkreślił, że widać, że influencerka robiła postępy na przestrzeni kolejnych odcinków. Dodał, że jego zdaniem Natsu podczas nagrywek zjadał stres.
Wydaje mi się, że Natsu walczyła przez wszystkie odcinki z ogromnym stresem i presją, jaką wszyscy na nią nakładali. Zrobiła progres na przestrzeni odcinków, ale najwidoczniej widzom to nie wystarczyło.
Mateusza Pawłowskiego tancerz z kolei wyróżnił za autentyczność - nie uchroniło to jednak młodego aktora przed surową oceną jego ostatniego tańca.
Mateusz wyróżniał się naturalnością i luzem na parkiecie, co zawsze jest dużą wartością, ale akurat jego wczorajsze paso doble nie było zbyt dobre pod kątem technicznym.
Iza Miko w dogrywce "TzG". Co o tym myśli Michał Kassin?
Iza Miko i Albert Kosiński ponownie zgarnęli od jurorów same dziesiątki. Ku zdziwieniu wielu - musieli zatańczyć w rundzie dogrywkowej. Michał Kassin podkreśla, że to efekt formuły programu, w którym wiele zależy od głosowania widzów.
Rozumiem, że ta sytuacja mogła wzbudzić emocje, bo rzeczywiście Iza dostała maksymalną liczbę punktów od jurorów, co samo w sobie jest ogromnym wyróżnieniem. Natomiast "Taniec z Gwiazdami" rządzi się swoimi zasadami i ostateczny wynik to zawsze połączenie ocen jurorów oraz głosów widzów. Dogrywka jest ostatnio prawie w każdej edycji i dotyczy uczestników, którzy w ogólnym rozrachunku znaleźli się w tej strefie zagrożenia - niezależnie od pojedynczego występu czy nawet bardzo wysokiej punktacji. To pokazuje, jak duże znaczenie ma wsparcie publiczności.
Tancerz nie krył swojego zaskoczenia tą sytuacją - stwierdził, że Iza Miko oprócz tego, że świetnie prezentuje się na parkiecie, dobrze zaprezentowała się przed widzami "offowo".
Czy to sprawiedliwe? Każdy może mieć na ten temat swoją opinię, ale wszyscy gramy według tych samych zasad. A takie sytuacje tylko pokazują, jak nieprzewidywalny i emocjonujący jest ten program. Wydaje mi się, że Iza nie tylko dobrze tańczy, ale daje widzom poznać swoją osobowość, dlatego trochę jestem zdziwiony, że miała mało głosów widzów.
Michał dywagował, co takiego sprawiło, że Miko zdobyła niskie noty u publiczności, i doszedł do wniosku, że być może przez... wybrany styl tańca.
Może nie do końca ludziom podchodzi vouging i w "Tańcu z Gwiazdami" wolą oglądać typowy taniec towarzyski, czyli przewodni styl programu, za który go tak bardzo pokochali?
Michał Kassin: "Kto 'powinien' odpaść - to jest zawsze trudny temat
Tancerz nie potrafił udzielić jasnej odpowiedzi na to, kogo wyeliminowałby zamiast Natsu i Pawłowskiego. Położył za to nacisk na to, że wszyscy uczestnicy starają się i ciężko pracują na swoje telewizyjne występy i za to należy ich docenić.
Jeśli chodzi o porównania i głosy, kto "powinien" odpaść - to jest zawsze trudny temat. "Taniec z Gwiazdami" rządzi się swoimi prawami, a na wynik wpływa wiele czynników: nie tylko same występy, ale też sympatie widzów czy moment programu. Każda para ma coś unikalnego i myślę, że nie ma sensu tego sprowadzać do prostego "kto za kogo". Najważniejsze jest to, że wszyscy uczestnicy dają z siebie naprawdę dużo i zasługują na ogromny szacunek za pracę, którą wkładają w każdy odcinek