TYLKO NA PUDELKU: Robert Czerwik ocenia tegoroczną komunijną rewię mody. "Mam wątpliwość, czy odkryte plecy i kościół to trafione połączenie"

Sezon komunijny w show-biznesie w pełni, a wraz z nim... prawdziwy festiwal modowych skrajności! Gdy jedne gwiazdy stawiają na klasyczną elegancję, inne zdają się mylić kościelną ławę z czerwonym dywanem. Specjalnie dla nas tegoroczne popisy celebrytek ocenił ceniony projektant Robert Czerwik.

Venus

1 z 6TYLKO NA PUDELKU: Robert Czerwik ocenia tegoroczną komunijną rewię mody. "Mam wątpliwość, czy odkryte plecy i kościół to trafione połączenie"

Wiktoria Gąsiewska, Eliza Trybała, Mama na obrotach
Wiktoria Gąsiewska, Eliza Trybała, Mama na obrotach © Instagram

Maj w polskim show-biznesie to nie tylko start letnich festiwali i wieczny maraton po ściankach. Od lat ten miesiąc stoi pod znakiem... prawdziwego komunijnego szaleństwa. Dla znanych mam, ciotek i sióstr rodzinny obiad z okazji sakramentu to wizerunkowe wyzwanie na miarę Oscarów. Choć z założenia impreza wymaga powagi i skromności, niektóre celebrytki zdają się lekko gubić w modowych zeznaniach. W efekcie kościelna nawa momentami zamienia się w wybieg, a skromne świętowanie przegrywa z blichtrem, cekinami i fasonami, które bardziej niż do kościoła pasowałyby na huczną galę lub imprezę w klubie.

Specjalnie dla naszego portalu pod lupę tegoroczne wybory gwiazd wziął Robert Czerwik - uznany projektant mody z dwudziestoletnim doświadczeniem w branży, który na co dzień ubiera największe polskie artystki. Ekspert ocenił majowe kreacje, które w ostatnich tygodniach nie schodziły z nagłówków portali plotkarskich. Jak w tym wymagającym sezonie poradziły sobie Paulina Sykut-Jeżyna, Mama na obrotach, Agnieszka Kotońska, Wiktoria Gąsiewska oraz Eliza Trybała?

Oto bezkompromisowe i fachowe spojrzenie na celebrycką modę komunijną.

2 z 6Paulina Sykut-Jeżyna

Paulina Sykut-Jeżyna
Paulina Sykut-Jeżyna © Instagram

Bardzo często lubię stylizacje Pauliny Sykut-Jeżyny i muszę przyznać, że tym razem również jest to wybór absolutnie w punkt. To przykład tego, że elegancja nie potrzebuje krzyku ani przesadnych ozdobników, żeby robić wrażenie. Kremowy odcień kostiumu to kolor, po który wiele kobiet chętnie sięga przy tak ważnych rodzinnych uroczystościach. Jest jasny, świeży, uroczysty, ale jednocześnie nie odbiera uwagi głównej bohaterce wydarzenia. Bardzo podoba mi się także kontrast czarnych guzików, który dodaje całości charakteru i porządkuje sylwetkę. Paulina wygląda niezwykle kobieco, elegancko i z klasą. Jest tu umiar, który bardzo cenię, a jednocześnie wszystko zostało dopracowane w najmniejszym szczególe. To stylizacja, która nie próbuje niczego udowadniać, a właśnie dzięki temu wypada tak dobrze. Dla mnie to mocne 10/10. Elegancja, szyk i wyczucie okazji w najlepszym wydaniu.

3 z 6Mama na obrotach

Mama na obrotach
Mama na obrotach © Instagram

Wygląda świetnie, promiennie i widać, że czuje się w swojej skórze bardzo dobrze. Jeżeli chodzi natomiast o samą stylizację, to przyznam, że nie do końca trafia ona w mój gust. Jestem zwolennikiem prostszych i bardziej oszczędnych rozwiązań. Tutaj dzieje się dla mnie trochę za dużo jednocześnie. Mamy wyraźny kołnierzyk, transparentne koronkowe rękawy, ozdobne klapy, pasek, mocny kolor włosów i dość charakterystyczne dodatki. Każdy z tych elementów osobno mógłby wyglądać ciekawie, ale razem tworzą stylizację, która jest dla mnie nieco przeładowana. To oczywiście kwestia indywidualnej estetyki, bo najważniejsze jest to, że bohaterka tej metamorfozy wygląda na szczęśliwą i pewną siebie. Ja jednak chętniej zobaczyłbym ją w czymś prostszym, bardziej minimalistycznym i pozwalającym tej imponującej przemianie grać pierwsze skrzypce.

Rozenek-Majdan wspomina kontrowersyjną kreację z urodzin Radka: "Jedno z WIĘKSZYCH NIEPOROZUMIEŃ mojego życia"

4 z 6Agnieszka Kotońska

Agnieszka Kotońska
Agnieszka Kotońska © Instagram

Bardzo podoba mi się ten wybór. Cieszy mnie przede wszystkim to, że Agnieszka Kotońska nie zdecydowała się na kolejną przewidywalną stylizację w bieli czy écru, które tak często pojawiają się przy tego typu uroczystościach. Zamiast tego postawiła na pastelowy, maślany odcień żółci, który wygląda świeżo, elegancko i bardzo wiosennie. Sam garnitur jest prosty, i nie próbuje za wszelką cenę przyciągać uwagi. I właśnie za to go lubię. To stylizacja, która jest zauważalna, ale w bardzo dobrym znaczeniu tego słowa. Nie jest przesadnie seksowna, nie jest krzykliwa ani przeładowana dodatkami. Zachowuje umiar i doskonale wpisuje się w charakter rodzinnej uroczystości. Całość wygląda lekko, nowocześnie. To przykład tego, że czasami mniej znaczy więcej, a dobrze dobrany kolor potrafi zrobić większe wrażenie niż najbardziej wymyślne fasony.

5 z 6Wiktoria Gąsiewska

Wiktoria Gąsiewska
Wiktoria Gąsiewska © Instagram

Jestem chyba ostatnią osobą, która chciałaby mówić ludziom, co wypada, a czego nie wypada nosić. Zadaję sobie jednak jedno pytanie. Jeżeli uczestniczymy w ceremonii religijnej i wchodzimy do kościoła, który dla wielu osób jest miejscem szczególnym, to warto zastanowić się, czy bardzo głębokie wycięcia, mocno odkryte plecy czy wyraźnie wieczorowy charakter stylizacji są najlepszym wyborem właśnie na tę okazję. Nie chodzi nawet o samą modę, bo sukienka jest naprawdę ok. Bardziej o szacunek do miejsca i charakteru wydarzenia. Moim zdaniem przy sakramentach i uroczystościach kościelnych warto czasem postawić na odrobinę większą powściągliwość. Nie dlatego, że coś jest zakazane, ale dlatego, że pewne miejsca i okoliczności rządzą się po prostu własną atmosferą. Sama sukienka bardzo mi się podoba. Mam jedynie wątpliwość, czy odkryte plecy i kościół to połączenie, które z punktu widzenia charakteru tej uroczystości jest najbardziej trafione. To bardziej pytanie o stosowność niż o samą modę.

6 z 6Eliza Trybała

Eliza Trybała
Eliza Trybała © Instagram

Widziałbym tę sukienkę odrobinę dłuższą. Nie uważam jej za wulgarną, absolutnie nie, natomiast mam poczucie, że kilka dodatkowych centymetrów długości dodałoby jej więcej elegancji i szlachetności. Przyznam też, że nie jestem największym fanem tego typu stylizacji na komunię, szczególnie w przypadku mam. Oczywiście jest to ważne rodzinne wydarzenie i jak najbardziej warto wyglądać pięknie, odświętnie i wyjątkowo. Mam jednak poczucie, że można osiągnąć ten efekt również innymi środkami wyrazu. Nie zawsze najbardziej spektakularna forma jest tą najbardziej odpowiednią do charakteru uroczystości. To nie jest stylizacja, którą oceniam negatywnie. Po prostu dla mnie jest odrobinę zbyt "eventowa", a od święta komunijnego oczekuję trochę więcej subtelności, spokoju i elegancji niż efektu wow. Właśnie dlatego wydłużyłbym sukienkę i nieco złagodził jej charakter. W moim odczuciu zyskałaby wtedy jeszcze więcej klasy.

Wybrane dla Ciebie