W obliczu plotek o kryzysie Pola Wiśniewska przekonuje: "Nie dostaniemy tego, czego chcemy, zostając tam, gdzie jesteśmy"
Pola Wiśniewska zamieściła kolejny wpis, który można odczytać jako komentarz do doniesień o kryzysie w małżeństwie z Michałem.
Życie prywatne Michała Wiśniewskiego od lat przyciąga zainteresowanie mediów. Pięć małżeństw, liczna gromadka dzieci i barwne związki sprawiają, że nuda w jego przypadku nie istnieje. Ostatnio tematem plotek jest jego ostatnie małżeństwo.
Michał i Pola od kilku miesięcy borykają się z trudnościami, które oboje sygnalizują w mediach społecznościowych. Piosenkarz niedawno przyznał, że poszukiwanie prawdziwej miłości wcale nie jest łatwe, a jego napięty grafik dodatkowo komplikuje sytuację. Pola także nie lukruje rzeczywistości życia u boku wokalisty. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem dla "Świata Gwiazd" otwarcie mówiła o wyzwaniach codzienności, przyznając, że relacja wymaga naprawy.
Fabienne wiąże przyszłość z show biznesem? Mówi o znanych rodzicach i o reakcji Michała Wiśniewskiego na jej udział w programie
Ostatnie dni przyniosły kolejne emocje. Pola zorganizowała na Instagramie sesję pytań i odpowiedzi, lecz komentarze fanów dotyczące rzekomego żalu Michała po jego słowach na koncercie zaskoczyły ją samą.
Dlaczego zostawiłaś Michała? Skarżył się na koncercie
To ciekawe. Publiczne opowiadanie o takich sprawach obcym ludziom to wybór mojego męża i nie ma to związku ze mną. Ludzie robią takie rzeczy z różnych powodów. Jedni lubią stawiać się w roli ofiary, inni nie potrafią brać odpowiedzialności za swoje decyzje, a jeszcze inni po prostu szukają winnych wokół siebie. Dlaczego on to robi? Nie wiem. Jego proszę zapytać
W środę na profilu Wiśniewskiej pojawił się refleksyjny wpis, w którym podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat zmian, strachu i odwagi w codziennym życiu.
Ostatnio dzieje się tak wiele i to jest naprawdę szalony czas, ale w całym tym zamieszaniu czuję dużo spokoju. Zmiana zawsze wiąże się z ruchem, a ruch czasem wywołuje wiatr, dlatego nie traćmy zaufania i wiary w to, co przed nami, nawet jeśli teraz jest intensywnie, nawet jeśli się boimy. Strach wydaje się ogromny, kiedy stoimy przed nim i się mu przyglądamy, ale kiedy w końcu wchodzimy w to, często okazuje się dużo płytszy, niż myślałyśmy. Do przejścia. Dlatego nie rezygnujmy. Nie dostaniemy tego, czego chcemy, zostając tam, gdzie jesteśmy
Myślicie, że napisała o swojej sytuacji?