W rodzinie Marceli Leszczak doszło do TRAGEDII: "Proszę was o modlitwę"
Marcela Leszczak wrzuciła na Instastories zdjęcie z książką "Cuda świętej Rity. Świadectwa i modlitwy" i zaapelowała do obserwatorów. Co się stało?
W ostatnim czasie Marcela Leszczak może liczyć na wzmożone zainteresowanie ze strony mediów. Dzieje się tak nie tylko za sprawą rozstania z Michałem Koterskim i zbliżającym się rozwodem pary, ale i w związku z jej nową relacją. Od ponad miesiąca tabloidy rozpisują się bowiem o tym, że celebrytka spotyka się z gdyńskim biznesmenem. Ostatnio mężczyzna opublikował szereg zdjęć z 33-latką i potwierdził, że łączy ich miłosna relacja.
Marcela Leszczak o bogactwie: "Pieniądze nie dają mi spokoju"
Marcela Leszczak prosi fanów o modlitwę
W ciągu ostatnich paru dni mama Fryderyka nie publikowała w sieci żadnych postów. Okazuje się, że powodem takiego stanu rzeczy nie jest ani lenistwo, ani kontrolowana przerwa od Instagrama, jakie mają w zwyczaju robić sobie gwiazdki, a rodzinna tragedia. We wtorek Marcela wrzuciła na Instastories zdjęcie, na którym trzyma w dłoni książkę "Cuda świętej Rity. Świadectwa i modlitwy". Do fotografii dołączyła podpis, w którym przyznała, że przeżywa aktualnie trudne chwile i zwróciła się do swoich obserwatorów.
Kochani, rzadko przepadam tak na kilka dni, ale zaraz po niedzielnej wizycie w "PnŚ" wydarzył się nieszczęsny wypadek w mojej rodzinie - zaczęła w najnowszej publikacji na Instagramie, następnie apelując:
Spędzam najbliższy tydzień w szpitalu w Poznaniu, także proszę Was o modlitwę w intencji zdrowia mojego bliskiego członka rodziny. Wierzę, że zdziałają cuda.