Honorata Skarbek prosi fanów o modlitwę. "Ciągle myślę, że to jakiś film..."
Honorata Skarbek podzieliła się z fanami najnowszymi informacjami na temat swojego stanu zdrowia. Przyznała, że pozostaje pod opieką lekarzy, i poprosiła fanów o modlitwę.
Honorata Skarbek otwarcie opowiada o swoich problemach zdrowotnych. Od dłuższego czasu artystka zmaga się z nieuleczalną chorobą jelit, na którą - jak podkreśla - lekarze nie znaleźli skutecznego leczenia. Dodatkowo boryka się z łysieniem androgenowym. W rozmowie z Pudelkiem przyznała, że jest to dla niej ogromny problem.
Ze zdrowiem masakra. Cztery lata leczyli jelita. Mam pięćdziesiąty dzień cyklu i łysieję. (...) Ja od wielu lat dzielę się z moimi odbiorcami aspektami dotyczącymi mojego łysienia androgenowego, ponieważ cierpię na tę chorobę genetyczną, która jest praktycznie do końca życia. (...) Jest to ogromny problem
Niedawno pojawiły się u niej kolejne problemy zdrowotne. W poniedziałkowe popołudnie Skarbek zwróciła się do fanów z prośbą o pomoc w znalezieniu specjalisty w dziedzinie chirurgii szczękowo-twarzowej. Niestety, szybko okazało się, że dotarcie do odpowiedniego lekarza w tak krótkim czasie było niemożliwe. Kilka godzin później pokazała zdjęcie z wenflonem i opatrunkiem na twarzy oraz ujawniła, że spędziła osiem godzin na SOR-ze.
Po tym doświadczeniu na pewien czas zniknęła z mediów społecznościowych.
Honorata Skarbek prosi fanów o modlitwę
W czwartek Honorata ponownie odezwała się do fanów za pośrednictwem InstaStories. Podziękowała za wsparcie i poprosiła o modlitwę. Wpis nie pozostawia wątpliwości, że wciąż przebywa pod opieką lekarzy.
Dziękuję za tysiące słów wsparcia (nie odpisuję nic nikomu na ten temat, wybaczcie), jednocześnie proszę media o zaprzestanie pisania bzdur i domysłów na temat stanu mojego zdrowia. Walczymy, trzymajcie kciuki, jestem w dobrych rękach fantastycznych lekarzy. To wszystko stało się tak nagle, że ciągle myślę, że to jakiś film, a nie moje życie. Marzę tylko o tym, żeby było po wszystkim, pomódlcie się za mnie