Sandra Kubicka nie kryje, że japońska sproszkowana herbata to nie tylko jej największa kulinarna miłość, ale i fundament prężnie rozwijanego biznesu. Gwiazda z ogromnym zapałem propaguje "matchowy styl życia" na Instagramie, wprowadzając zielony napój do codziennej rutyny. Wygląda na to, że ten charakterystyczny klimat zdążył już na dobre wsiąknąć w jej domową codzienność – do tego stopnia, że pierwsze składane przez jej synka Leosia słówka zaczynają brzmieć niczym hasła reklamowe jej ulubionego przysmaku.
Sandra Kubicka wychowuje następcę "matchowego imperium"
Modelka opublikowała na InstaStories nagranie z samochodu, na którym ujawniła, na jaką niezwykłą wypowiedź zdobył się jej maluch. Chłopiec postanowił zgłosić mamie zapotrzebowanie na zielony napój. Sandra nie ukrywała wzruszenia.
Dziedzic dziś pierwszy raz powiedział: "mama, daj matchę" Moje zielone serduszko pęka z dumy. Ja mu oczywiście matchy nie daję, tylko robię mu mleko kokosowe i zmielone świeże owoce, a on to nazywa matchą - wyznała internautom.
ZOBACZ TAKŻE: Sandra Kubicka reaguje na krytykę matchy. POKAZAŁA ŚRODKOWY PALEC. "Ja na yachcie za milion złotych"
WIDEOTak Wersow, Wieniawa i Kubicka wyglądały 10 lat temu. Poznajecie?
Warto przypomnieć, że biznesowa droga Sandry do tytułu "matchowej królowej" nie była usłana wyłącznie płatkami róż. Warszawski lokal modelki szybko znalazł się w ogniu potężnej krytyki ze strony tiktokerów, a krążące w sieci nagrania z wypluwaniem napoju odbiły się szerokim echem. Choć przytłoczona hejtem i zmaganiami z konkurencją Kubicka podjęła ostatecznie decyzję o zamknięciu punktu, ucinając potok łez wiernych klientek, wcale nie rezygnowała z zielonego interesu i z dumą zarządza firmą-matką.
Myślicie, że Leon przejmie kiedyś biznes po mamie?
ZOBACZ TAKŻE: Restauracja Wojewódzkiego, perfumy Majdana czy sery Schuberta? Tak wyglądają biznesy gwiazd