Wersow, która ukradła logo, teraz zapewnia: "LEPIEJ WERYFIKUJĘ informację i źródła"

"Takie sytuacje uświadamiają nam, kto jest z nami na serio, a nie tylko, żeby skorzystać z przyjaźni" - powiedziała w rozmowie z Pudelkiem niedoszła absolwentka prawa, Weronika Sowa. Głębokie?

Nauczona doświadczeniem Wersow zapewnia: "Lepiej weryfikuję informację i źródła" (Nauczona doświadczeniem Wersow zapewnia: "Lepiej weryfikuję informację i źródła"Instagram)
Źródło zdjęć: © Instagram

Rok temu wybuchła afera, której głównymi bohaterami zostali Wersow oraz jej logo. Internetowa celebrytka została oskarżona między innymi o plagiat oraz bezprawne posługiwanie się przez dwa lata skradzionym logotypem. Weronika Sowa zmierzyła się wówczas ze sporym kryzysem wizerunkowym, chyba pierwszym tak poważnym w karierze. Influencerce nie pomógł nawet film, w którym nieudolnie tłumaczyła, że "nie miała żadnych złych zamiarów w momencie, kiedy wykorzystywała logo, bardziej po prostu myślała, że jest to dozwolone".

Jakie lekcje Wersow wyciągnęła po swoich wpadkach?

Niedoszła absolwentka prawa zasłaniała się niewiedzą, a całe zamieszanie wokół własnej osoby postanowiła przeczekać. Teraz w rozmowie z Pudelkiem Weronika zapewniła, że cała sytuacja była dla niej ogromną lekcją. Problemy nauczyły ją podobno lepiej weryfikować źródła oraz przyjaciół...

Odrobiłam wiele lekcji. Lepiej weryfikuję informację, źródła i to, jak dobierać sobie przyjaciół. Takie sytuacje uświadamiają nam, kto jest z nami na serio, a nie tylko, żeby skorzystać z przyjaźni - podsumowała.

Głębokie? Zobaczcie, co jeszcze powiedziała przed naszą kamerą.

Wersow
Wersow © Instagram
Wersow
Wersow © Instagram
Wersow
Wersow © Instagram
Źródło artykułu: pudelek.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą