Wizyta Książula w Hotelu Gołębiewski skończyła się AFERĄ. Inni youtuberzy też mieli przygody: "Nie wygląda to zbyt estetycznie"

Wizyta Książula i jego ekipy w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie raczej do udanych nie należała. A jak było w przypadku innych twórców z YouTube'a? Ich recenzje były nieco bardziej pozytywne, ale nie obyło się bez kilku wpadek i niedopatrzeń.

Jak youtube'owi twórcy bawili się w Hotelu Gołębiewski?Jak youtube'owi twórcy bawili się w Hotelu Gołębiewski?
Źródło zdjęć: © Bajon, Książulo, Check In - Klaudia i Michał
Goss

Książulo wybrał się wraz z ekipą do Hotelu Gołębiewski w Pobierowie i kolejny raz jest na językach całego kraju. Obiekt budził emocje już od lat, a po wielkim otwarciu twórcy internetowi tłumnie ruszyli z rezerwacjami noclegów, aby sprawdzić, jak tam jest. Co prawda pobyt Szymona, Bartka i ich kompana do udanych nie należał, ale są osoby, których odczucia były nieco bardziej pozytywne. Łączy ich jednak wspólny mianownik - nie musieli użerać się z upałem i to bez klimatyzacji.

Kosztowny pobyt i pokój gier, którego nie ma

Do Pobierowa - i to nieco wcześniej niż Książulo, czyli nie w dniach największych upałów - wybrał się na przykład Dawid z kanału "Dave tu był". Jego film trafił na YouTube'a 16 czerwca, czyli 13 dni temu i zapewnia, że relacja jest "bez współpracy reklamowej i bez sponsorowanych opinii". Warto napomknąć, że Książulo chciał wykupić nocleg przypadający jeszcze w dniu otwarcia, ale ponoć nie miał takiej możliwości i wybrał najszybszy możliwy termin. Jak widać, goście meldowali się w obiekcie już wcześniej.

Za dwuosobowy pokój bez widoku na morze zapłaciliśmy 1613 złotych. To kwota, która stawia pobyt w gronie najdroższych hotelowych doświadczeń nad polskim morzem. A gdy cena jest tak wysoka, automatycznie rosną również oczekiwania

 - relacjonował Dave.

Niestety przy okazji wizyty Dawida i jego towarzyszki w Pobierowie pogoda nie dopisywała, więc na plaży byli nieco osamotnieni i na opalanie nie było szans. Nie korzystali też zapewne z klimatyzacji, która "rozkraczyła się" w dniach największych upałów. Po zameldowaniu wybrali się na obiad do znajdującej się na terenie obiektu restauracji Czerwona i wówczas padło, że "porównując do all-inclusive w Egipcie, różnorodność w bufecie była mała", ale jedzenie uznali za smaczne.

Docenili także metraż pokoju, ale - co ciekawe - Dave wspominał, jakoby w ofercie nie było room service'u, a z takiej opcji skorzystał Książulo (i policzyli mu za to zresztą ponad 300 złotych). Nie jest więc jasne, czy taka możliwość pojawiła się dopiero z czasem, czy obowiązuje ona jedynie przy pokojach o wyższym standardzie.

Jedyne, co tu robi na mnie wrażenie, z punktu widzenia osoby, która już trochę zjeździła tych hoteli po świecie, to tylko metraż. Tak szczerze powiem, że jeśli chodzi o inne rzeczy, to bez szaleństwa, na pewno nie jest to pokój, w którym się przesiaduje i coś innego można robić oprócz spania.

Potem wybrali się do parku wodnego Tropikana, jednej z atrakcji Hotelu Gołębiewski. Zwrócili uwagę, że płytki były śliskie z powodu zgromadzonej wody, co nie wyglądało bezpiecznie, ale "przestrzeń została dobrze zaprojektowana" i na nudę nie narzekali. Poszli też do restauracji azjatyckiej, którą odwiedzili Książulo z ekipą - Szymonowi i kolegom niespecjalnie smakowało, natomiast Dawidowi tak i to bardzo.

Były natomiast drobne komplikacje, bo Dave i jego towarzyszka chcieli zjechać windą na poziom -1, żeby zwiedzić reklamowane przez hotel bar i pokój gier, ale nie mieli takiej możliwości. Recepcja im uświadomiła, że schodami też nie pójdą, bo ich nie ma - podobnie jak baru i pokoju gier. Zamknięte były też dwa górne piętra, bo wciąż nie były ukończone. Dawid chciał jeszcze zabrać widzów do sali kinowej i teatralnej - kinowa wciąż była nieczynna, natomiast w teatralnej tego dnia nic się nie odbywało, co potwierdziła w rozmowie telefonicznej pani z infolinii. Pobyt podsumował jednym zdaniem: "Hotel wieje nudą".

Książulo załamał się po wizycie w Hotelu Gołębiewski: popsuta klimatyzacja, żółta woda i kiepskie jedzenie

Pomylony pokój i wciąż niedostępne atrakcje

Do Pobierowa zawitali również Klaudia i Michał z kanału "Check In". Ich film powstał 3 dni po otwarciu i również mieli do hotelu kilka zastrzeżeń. Zaczęło się od wpadki, bo obsługa pomyliła pokoje.

Zaczęło się od jednej wielkiej pomyłki, ponieważ dostaliśmy pokój, który był tak naprawdę jednym wielkim holem i miał bardzo dużo udogodnień dla osób niepełnosprawnych. Pomyśleliśmy, że jest coś nie tak i bardzo dobrze, że tak pomyśleliśmy, bo okazało się, że to nie jest nasz pokój. Pomyłki mogą się zdarzać, szczególnie że oni pracują dopiero 3 dni tak naprawdę, więc poprosiliśmy, żeby było to, czego my potrzebujemy: małżeńskie łóżko i dodatkowe łóżeczko dla dziecka, plus oczywiście ręczniki. Czy to otrzymaliśmy? Nie.

Po zmianie pokoju obsługa doniosła łóżeczko dla dziecka i pojawiła się opcja złączenia łóżek, ale nadszedł też kolejny problem, bo w pokoju nie było kosza na śmieci. Podobnie jak w przypadku Dawida i jego towarzyszki, Klaudia i Michał również nie przyjechali do Hotelu Gołębiewski w upalny dzień, więc klimatyzacja zapewne nie była potrzebna. Wspomnieli natomiast o telefonie do recepcji, z którym, jak padło w nagraniu, "było ciężko na początku". Atrakcje i jedzenie chwalili, ale mieli podobny problem jak para numer jeden, czyli bar i salon gier były niedostępne i odprawiono ich z kwitkiem.

Powinna być taka informacja, powinien być ten pobyt tańszy.

Śniadanie ocenili pozytywnie, ale brakowało im tacy - szczególnie że do hotelu przyjechali z małym dzieckiem. Sam obiekt robił wrażenie, ale zwrócili uwagę, że czasem brakuje komunikacji między pracującymi tam osobami, bo o każdy szczegół trzeba pytać osobę z innego działu. Wspomnieli też, że trochę się pochorowali po powrocie do domu, ale hotelowi i jego ekipie niczego nie zarzucają, bo w życiu różnie bywa. Za pobyt zapłacili 1735 złotych.

Czy to jest okej? Moim zdaniem jest w porządku, ale to wysoka kwota. Byliśmy w obiektach, które miały podobną cenę, ale miały mniej do zaoferowania, więc wydaje nam się, że jest fajnie i warto to miejsce odwiedzić.

"Czy przyjechałbym tu na wakacje? Raczej nie"

Recenzją podzielił się też na TikToku kolejny youtuber - Bajon. Jego film na temat Hotelu Gołębiewski w Pobierowie ukazał się 11 czerwca. W wersji skróconej wyjaśnił, że pobyt spełnił jego oczekiwania, ale wysoka cena nie zachęciłaby go do ponownej wizyty. Jak twierdzi, tym, co jego zdaniem przemawia na korzyść Gołębiewskiego na tle konkurencji, jest metraż, ale sam pokój określa jako "zwykły".

Za noc zapłaciłem 1600 złotych. W tej cenie miałem pokój, kolację i śniadanie dla jednej osoby. Słuchajcie, ja jestem zwykłym ziomkiem, na co dzień nie śpię w hotelach za takie pieniądze, więc myślałem, że różnica między takim miejscem a hotelem na przykład za 500 czy 600 złotych za noc będzie kolosalna. I tak szczerze, poza metrażem pokoju - nie była. Sam pokój był po prostu zwykły, nie było tam nic, co szczególnie mnie zaskoczyło albo sprawiło, że pomyślałem, dobra, teraz rozumiem, skąd ta cena mogła się wziąć.

Zwrócił też uwagę na teren wokół hotelu oraz tamtejsze jedzenie.

Druga sprawa to teren wokół hotelu. Po 8 latach budowy nadal miejscami wygląda to po prostu jak teren budowy. Zieleni jest mało i na ten moment nie wygląda to zbyt estetycznie. Największe wrażenie zrobiły na mnie recepcja i hotelowy hol. Jeśli chodzi o jedzenie, było naprawdę smaczne. Były nawet strefy bezglutenowa i wegańska, co na plus. Chociaż wybór w nich nie był jakiś ogromny. Czy przyjechałbym tu na wakacje? Raczej nie. Nawet gdyby cena spadła do 1000 złotych za noc, to nadal uważam, że w Polsce i za granicą można znaleźć ciekawsze miejsca, ale to tylko moja subiektywna opinia.

Hotel Gołębiewski Pobierowo: HIT czy ROZCZAROWANIE? Nasza szczera opinia

POMYŁKI I NIEDOCIĄGNIĘCIA W HOTELU GOŁĘBIEWSKIM W POBIEROWIE! CZY WARTO?! | Check In 

NIE TEGO SIĘ SPODZIEWAŁEM PO TYM HOTELU (Gołębiewski Pobierowo)

Dawid z kanału "Dave tu był"
Dawid z kanału "Dave tu był" © Dave tu był, YouTube.com
Klaudia i Michał z kanału "Check In"
Klaudia i Michał z kanału "Check In" © Check In - Klaudia i Michał, YouTube.com
Bajon
Bajon © Bajon, YouTube.com
Przygody Książula i spółki w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie
Przygody Książula i spółki w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie © Książulo, YouTube.com
Przygody Książula i spółki w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie
Przygody Książula i spółki w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie © Książulo, YouTube.com
Książulo
Książulo © Książulo, YouTube.com
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą