Kokosimo
|
aktualizacja

Wrażliwa Joanna Horodyńska odpływa w wywiadzie: "Gdy widzę kogoś fatalnie ubranego, to ODWRACAM WZROK"

289
Podziel się

Skromna 44-latka wyjawiła też, że po udziale w tegorocznym paryskim pokazie "gdziekolwiek wchodziła, wszyscy otwierali na jej widok szampany i jej gratulowali".

Wrażliwa Joanna Horodyńska odpływa w wywiadzie: "Gdy widzę kogoś fatalnie ubranego, to ODWRACAM WZROK"
(East News, East News)

Joanna Horodyńska wśród polskich stylistek może pochwalić się jednym z najdłuższych staży. Po kilku latach pracy w branży fashion pochodząca z Tych modelka nieoczekiwanie przeistoczyła się w "ekspertkę od spraw mody", która rości sobie prawo do wytykania innym modowych błędów. Naczelna "modnisia" polskiego show biznesu przez całe lata prowadziła rubrykę poświęconą ocenianiu stylizacji polskich celebrytek, tym samym przysparzając sobie w show biznesie sporo wrogów.

Trzeba przyznać, że pod kilkoma względami ten rok był dla 44-latki wyjątkowo udany. Joanna miała okazję przejść się po wybiegu w wyjątkowo doborowym towarzystwie na Paris Fashion Week.

Na fali popularności Horodyńska udzieliła niedawno "szczerego" wywiadu "Wysokim Obcasom", w którym opowiedziała o swoim podejściu do mody i ogromnej roli, jaką odgrywa ona w jej życiu. Celebrytka zaczęła od pochwalenia się największym osiągnięciem, czyli udziałem w pokazie L'Oreal Paris Le Défilé , dzięki któremu - jak sama przyznała - zaliczyła swój "moment sławy".

"Z tym Paryżem to dosyć zabawna historia" - zaczęła Joasia. "Przed laty tam mieszkałam, pracowałam jako modelka – to był mój pierwszy zawód. Nagrywałam program telewizyjny, miałam narzeczonego, całe życie. Sądziłam, że to zamknięty etap, a okazuje się, że nigdy nie wiesz, co do ciebie w życiu wróci. Od kilku sezonów jeżdżę tam na pokazy mody światowych marek. To możliwe dzięki mojej współpracy z domem handlowym Vitkac.

Tej jesieni było zupełnie wyjątkowo, bo przydarzył mi się też powrót na wybieg. Szłam w pokazie Le Défilé L’Oréal Paris. Oprócz mnie szły w nim wśród wielu Eva Longoria i Helen Mirren. To ją, Helen, będę wspominała do końca życia. To, z jaką radością, energią wbiegła na wybieg boso w sukni Giambattista Valli. Jakby unosiła się nad ziemią! Taka chciałabym być do końca życia. No, może bez tego uśmiechu, bo ja mam raczej twarz mściciela. Taka mina bardziej pasuje do mojego typu urody, do mocnej oprawy oczu, do włosów, do moich stylizacji. Jak powtarzają Anna Wintour i Victoria Beckham, moda i uśmiech nie idą w parze.

Dzień po pokazie przeżyłam nawet moment sławy w Paryżu. Miałam chwilę, żeby odebrać kilka zamówień z różnych sklepów. Gdziekolwiek wchodziłam, wszyscy otwierali na mój widok szampany i mi gratulowali. Mówili: "Wow, Joanna, byłaś świetna, wyglądałaś niesamowicie w tym niebieskim płaszczu". Zapamiętam ten dzień do końca życia."

W dalszej części rozmowy "skromna" Joanna przyznała, że ma czasem poczucie, iż nie warto wydawać fortuny na zbyt drogie ubrania. Stylistka pokusiła się nawet na stwierdzenie, że "nie jest rozrzutna".

"Dlatego nie kupuję już T-shirtów od projektantów. Wolę kupić sobie T-shirt za kilkadziesiąt złotych w sieciówce. Wystarczą mi zwykły biały i czarny. Inne mnie nie interesują, nawet jeśli są przepiękne, jak te od Chanel, bo powiedzmy sobie jasno – 600-800 euro za T-shirt to niedorzeczność. Staram się, żeby wszystko, co kupuję, było świetne jakościowo – doskonale uszyte, idealnie dopasowane. Nie jestem może oszczędna, ale nie jestem rozrzutna."

Swoim zwyczajem Horodyńska nie mogła powstrzymać się od wbicia szpili kilku koleżankom z branży, wyjawiając, że wiele ubrań sprzedaje, szczególnie, gdy te zaczynają być modne wśród "pań z wypełnionymi ustami i mocnym makijażem".

"Z niektórymi rzeczami wcale [nie mam problemu się rozstać - przyp. red.]. Szczególnie z tymi, które stały się dla mnie tandetne, bo upodobały je sobie panie z wypełnionymi ustami i mocnym makijażem. Ja tym żyję. Gdy widzę kogoś fatalnie ubranego, to odwracam wzrok, że by nie patrzeć. Boli mnie ten widok. Moda działa na mnie jak świetny spektakl czy dobry koncert, sprawia, że czuję się wypełniona, naenergetyzowana. To zabrzmi dziwnie, ale w tych dobrych ubraniach czuję się jak wśród przyjaciół – pewniejsza siebie, bardziej wolna, bardziej odważna."

KOMENTARZE
(289)
Bidons
3 miesiące temu
Straszne to jest, takie ocenianie ludzi po wyglądzie. A może ktoś ma w nosie modę ale czyta ciekawe książki, jest wrażliwym i mądrym człowiekiem, który ma coś więcej do zaoferowania drugiemu niż kawałek szmaty na sobie. Próżność i durnota tej pani powala.
Natalia
3 miesiące temu
Większość ludzi nie skupia się aż tak strasznie na ubiorze. Ja odwracam wzrok widząc chamstwo, zło, podłość, a nie widząc kogoś niemodnie ubranego. Ale jak widać każdy ma inne "wartości" w życiu.
Ente
3 miesiące temu
Przemysł odzieżowy i tak zwana „moda” truje i niszczy świat, a ta pi***oli o szmatach... aż mi trochę żal tej samotnej kobiety.
gość
3 miesiące temu
Pani Horodyńska jest sama sporo powypełniania - usta, policzki, dolina łez. A życie tym w co się następnego dnia ubierze, to objaw MIAŁKOŚCI życia - bardzo nudne
Rakela
3 miesiące temu
Tą "skromność" a raczej jej brak odziedziczyła po mamusi - Pani Profesor Ewie. Profesor też taka wyniosła i przekonana o swojej boskości plus te jej infantylne minki. Jedno co trzeba przyznać mama wygrywa z córką ponieważ pomijając jej zachowanie jest porządnie wykształconą kobietą z dużą wiedzą, a Aśka jest tylko szafiarką....
Najnowsze komentarze (289)
Beata
3 miesiące temu
Powiedziała, co myśli. Jej sprawa. Sami ją krytykujecie a macie problem, gdy Joanna to robi. Ma jaja i publicznie to robi. Wy chowacie się w internecie.
blablablabla
3 miesiące temu
ja mam czasami ochotę odwrócić wzrok od niej , za grosz gustu smaku i klasy
kawa
3 miesiące temu
W takim razie nie powinna patrzeć w lustro.
Iwaaaa
3 miesiące temu
Straszna baba dla mnie pusta
Krak
3 miesiące temu
Pani chyba nie posiada lustra w domu ,uroda minie i ciuszki nie pomogę i będzie zwykle pusta Pani !,,
Mimi
3 miesiące temu
Aśka i Tomek najlepsze co nam się trafiło piekne,kolorowe ptaki
Kka
3 miesiące temu
Ta kobieta jest bardzo antypatyczna
Dorka
3 miesiące temu
Niestety brak jej innych wartości typu własna rodzina .. kariera jest rodziny brak. Smutne
Ania
3 miesiące temu
Też czasami mam ochotę odwrócić głowę, gdy ją widzę.
Ola
3 miesiące temu
NIEKTORZY MAJA INNE WARTOSCI W ZYCIU NIZ TYLKO SZMATKI. MAM NADZIEJĘ ZE PANI WIDZI TE KOMENTARZE
Minako
3 miesiące temu
Nie sposób nie zauważyć rażącej próżności tej Pani owszem zawodowo napewno z jej zdaniem liczy sie wiele osob,ale z jej wypowiedzi wynika ,ze wykracza ona w swoich działaniach poza zawodowe granice ...nie nalezy zapominac ,że takie komentarze nie pozostają bez echa bo mało kto chce być oceniany,ja przynajmniej nigdy o to nie proszę a nie oznacza to, że jestem bezkrytyczna .Dlatego myślę,ze czasem lepiej powstrzymać nieodparta chęć oceniania bo ktoś przez czyjąś próżność może cierpieć
annamar
3 miesiące temu
Brrrrr wrażliwa Joanna która afiszuje się marką testującą na zwierzętach fundujàcą ogromne cierpienie brrrrrrr
Aga
3 miesiące temu
Jak stała na dni Gatty i ludzie mogli podchodzić do niej aby ich zainspirowała stylem to my jako pracownicy zbieraliśmy koleżanki w markecie i rodzine za rabaty w salonie bo nie było chętnych Była jedna kobieta która przyszła do sprzedawczyni i mówi proszę o pomoc bo ja w tym nie wyjdę na ulice co mi zaproponowała Pani Horodynska bo mnie wyśmieją Ubrałyśmy babkę w inne ciuchy i wyszła zadowolona Klijentki nasze kpiły z niej.
Basia
3 miesiące temu
Jak dla mnie Horodynska nie jest żadnym wyznacznikiem mody Ubiera się okropnie to co projektuje jest okropne Jak projektowała dla Gatty to do dziś towar leży w outlecie bo nikt tego nie chce kupić
...
Następna strona