Zalatana Jessica Mercedes "teleportuje się" na pokaz: "Dzisiaj mam troszkę jet lag, ale tyle się dzieje, że nie mogło mnie zabraknąć"

Blogerka dopiero co bawiła sie na festiwalu Coachella, jednak wróciła do Warszawy na pokaz Macieja Zienia.

Festiwal Coachella od samego początku stał się mekką dla celebrytów z całego świata, chcących ogrzać się w blasku występujących na nim gwiazd muzyki popularnej. Nic więc dziwnego, że "znani i lubiani" z Polski, również poświęcają kilka dni w roku, aby wyruszyć na amerykańską pustynię. Tegoroczna edycja wydarzenia została "zaszczycona" wyjątkowo silną reprezentacją znad Wisły. W rytm największych hitów pląsały na nim Patricia Kazadi, Deynn, Karolina Gilon i Marina, która przywłaszczyła sobie niedawno tytuł "coachellowej" pionierki.

Na "wydarzeniu roku" nie mogło też zabraknąć Jessiki Mercedes. Blogerka zdążyła jednak wrócić na czas do ojczyzny, aby wziąć udział w pokazie Macieja Zienia. Przypłaciła to co prawda sromotnym jet lagiem, ale chyba było warto.

Wybralibyście się z Jess, zakręcić nóżką na Coachelli?

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą