Zmęczona życiem Agnieszka Kaczorowska rozpływa się nad Marcinem Rogacewiczem: "DOBRZE, ŻE MAMY SIEBIE"
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz w pocie czoła pracowali nad autorskim spektaklem, z którym teraz jeżdżą po Polsce. Nie zawsze jest jednak tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać. "Tam są różne emocje."
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz mają ostatnio pełne ręce roboty. Najpierw zahaczyli o "Taniec z Gwiazdami", a po eliminacji zaczęli intensywne prace nad autorskim spektaklem, z którym teraz jeżdżą po całej Polsce. W międzyczasie Aga zabrała też resztę rzeczy od Maćka, więc na nudę zdecydowanie narzekać nie może.
Kaczorowska też bywa wyczerpana. "Dobrze, że mamy siebie"
Kaczorowska wiedzie dość intensywne życie, ale rzadko daje to po sobie poznać. Jej instagramowy profil pęka w szwach od idyllicznych kadrów, jednak najwyraźniej znalazło się też miejsce na odrobinę realizmu. W nowym wpisie, opatrzonym czarno-białymi zdjęciami, Aga wspomniała o zmęczeniu.
Dobrze, że mamy siebie. Za kulisami spektaklu "7"... Tam są różne emocje... Od stresu, po ekscytację... Czasem jest siła i energia, a czasem lekkie zmęczenie... Czasem to, z czym w danym dniu, tygodniu, mierzymy się w innych sferach życia, wpływa na stan ducha w dniu grania...
Zobacz też: Agnieszka Kaczorowska przekonuje w rozmowie z ekspertką: "Szczęśliwy rodzic to SZCZĘŚLIWE DZIECKO" (WIDEO)
Kaczorowska ostatecznie wyprowadziła się od Peli pod jego nieobecność!
Ale spokojnie - wyczerpanie jest przecież tylko chwilowe, a poczucie spełnienia uskrzydla, więc chyba nie jest tak źle.
Marcin zawsze powtarza: "Skorzystajmy z dyspozycji dnia". I dlatego każde "7" jest trochę inne. Taki jest nasz zawód. Zmienny. Nieprzewidywalny. Zaskakujący. I polega na zrozumieniu przepływu... tego między nami, a Wami i tego między sobą. Dlatego jest taki ciekawy... i dlatego jest tak wciągający.
Do wpisu dołączyła kilka zakulisowych kadrów, w tym oczywiście fotkę w objęciach Rogacewicza. A w komentarzach zachwyty, słowa wsparcia i podziękowania za spektakle, na które wybrało się już sporo osób.
Doceniacie, że coraz chętniej pokazuje nam swoją "ludzką" stronę?