Żona Filipa Gurłacza mówi, dlaczego milczała, gdy w mediach huczało o rzekomym ROMANSIE jej męża z Kaczorowską!
Małgorzata Patyna-Gurłacz, prywatnie żona Filipa Gurłacza, otworzyła się na temat plotek o rzekomym romansie męża z Agnieszką Kaczorowską w "Tańcu z Gwiazdami". Dopiero teraz wyjaśniła, dlaczego nie komentowała medialnych doniesień.
Filip Gurłacz brał udział w 16. edycji "Tańca z gwiazdami" i po tygodniach walki o Kryształową Kulę dotarł aż do finału. Jeszcze w trakcie tanecznej rywalizacji pojawiały się głosy, jakoby między nim a Agnieszką Kaczorowską pojawiła się nić porozumienia. Internet aż huczał od plotek.
Żona Gurłacza o plotkach na temat romansu męża z Kaczorowską
Do tej pory Małgorzata Patyna-Gurłacz odnosiła się do tych doniesień bardzo niechętnie. Jej mąż wielokrotnie natomiast dementował podobne plotki, ale zapewniał, że z Agnieszką rzeczywiście dobrze się dogadują. Teraz żona aktora odniosła się do sprawy w podcaście Agaty Gwiazdowskiej "co przekazuJESZ.".
W rozmowie z Gwiazdowską Małgorzata przyznała, że była zaskoczona skalą medialnego szumu wokół udziału męża w programie. W końcu padło pytanie o to, czy krążące w sieci plotki "wchodziły jej na głowę".
Nie no, wchodzi, ale to jest inna rzecz. (...) Ktoś ci tam ciśnie w tym necie i to jest przykre. Nie spodziewałam się tego, że ta machina będzie tak duża po "Tańcu", bo wtedy wszystko się zaczęło. Dwóch dni potrzebowałam na takie okrzepnięcie i potem to już tak... Wiesz, w czym jesteś.
Patyna-Gurłacz stwierdziła, że początkowo były to dla niej trudne chwile. Sprawy jednak nie komentowała, bo czuła, że to "nie była jej przestrzeń".
To nie była moja przestrzeń, nie musiałam odcinać od tego kuponów, czy zajmować jakieś stanowisko. To nie była moja rola tam.
Żona aktora zwraca uwagę, że wiele z tego, co krążyło w internecie, było wykreowane albo po prostu wymyślone.
To jest przedziwne, bo nawet rozumiejąc te mechanizmy klikalności, masz poczucie abstrakcji. To są jakieś zupełnie odklejone wyobrażenia rzeszy ludzi, która myśli, że coś wie i wierzy, że ich przekonanie jest jedynym słusznym. No i przez swoje doświadczenia pisze te historie. Przedziwne. Tym większy dysonans jest, kiedy wiesz, jak wygląda ta twoja rzeczywistość. To zupełnie nie ma nic wspólnego z tym, co ktoś tam wypisuje.
Przypomnijmy, że niedawno na temat Agi i Filipa pojawiły się dość zaskakujące doniesienia, bo ci mieli sobie dać "unfollow" na Instagramie. Gurłacz zapewniał jednak, że nie mają konfliktu i "to tylko plotki".