Opolska "drama hotelowa" Kukulskiej i Dody z jakiegoś powodu wciąż trwa. Natalia chce zamknąć ten temat: "ONA MNIE PRZEPRASZAŁA"
Podczas festiwalu w Opolu Natalia Kukulska ogłosiła, że Doda tak intensywnie rozgrzewała głos w pokoju obok, że nie mogła uciąć sobie drzemki. Po odpowiedzi Doroty przyszedł czas na komentarz Natalii, która wypowiedziała się w rozmowie z Kozaczkiem.
Za nami tegoroczny Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu, a na tamtejszej scenie pojawiły się dziesiątki rodzimych artystów. Wśród gwiazd, które zaprezentowały się przed widownią na miejscu i przed telewizorami były m.in. Natalia Kukulska i Doda. Nie bez powodu mowa właśnie o nich, bo pierwsza z nich opublikowała w trakcie festiwalu intrygujące InstaStories na temat tej drugiej.
Gdy próbujesz sobie zrobić drzemkę po próbie, a obok mieszka Doda. Ja to szanuję, rozumiem, pozdrawiam. Każdy musi się rozśpiewać, to nieważne, że inni chcą pospać. Jak skowronek.
Natalia Kukulska chce zamknąć "aferę hotelową" z Opola
Wydawałoby się oczywiste, że Natalia robiła sobie podśmiechujki i wcale nie miała tego za złe koleżance z branży. Dorota zresztą zabrała głos w tej sprawie i nie odebrała słów Kukulskiej jako realną krytykę, a właśnie żart. Z jakiegoś powodu opolska "drama hotelowa" wciąż jednak trwa i trwa.
Pani mówi, że ta osoba już mieszka od paru dni, a ja mówię: no ale kto? - No pani Natalka. - Kukulska? - No tak, pani Kukulska, a ja mówię: nie, no to spoko, ona na pewno nie będzie imprezować. Myślę sobie: będzie spokój, cisza, na bank, prześpię to jakoś, dam radę, po czym od**bałam jej taką operę stulecia w biały dzień. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że to było po obiedzie i trwało 10 minut. Musiałam się rozśpiewać. Ja sama powiedziałam Natalce: ty musisz to wrzucić, nikt się nie potrafi tak drzeć, jak stare prześcieradło
Recepta na 26 lat małżeństwa? Kukulska zdradziła swój przepis na trwałą miłość
Jeśli sądziliście, że to koniec sprawy i nie będzie już dalszych wypowiedzi w tej sprawie, to byliście w błędzie. Natalia pojawiła się na konferencji Malta Festival, gdzie do krótkiej rozmowy zaprosił ją reporter Kozaczka. Temat? Oczywiście "drama hotelowa". Kukulska chyba ma powoli dość tej sprawy, bo jaśniej już postawić sprawy nie mogła - to były tylko żarty.
Ja po prostu rzeczywiście niewinnie dla żartu wrzuciłam moment, kiedy próbowałam uciąć sobie drzemkę i Doda za ścianą się rozśpiewywała. Zresztą spotykałyśmy się kilkakrotnie w naszym hotelu czy na tarasie. Media podłapały ten temat rzeczywiście takimi nagłówkami dla clickbaitów, co jest no pewno zrozumiałe, a mnie ciągle dziwi jeszcze, że to tak wygląda.
Stawia więc sprawę jasno - żadna ze stron nie ma do siebie żalu. Dorota ponoć ją nawet przepraszała, ale Natalia nie uważa, żeby to w ogóle było konieczne.
To wszystko się działo w uśmiechu i w wygłupach na zasadzie: "No słuchaj, ale sorry, że darłam się jak stare prześcieradło". Ona mnie przepraszała. Mówię: "No co ty, przecież żartuję w ogóle, super, że się rozśpiewujesz, to jest normalne" i tak dalej. Przynajmniej media miały temat. No rozumiem, że nie znaleziono innych, artystycznych. Szkoda, bo na tym festiwalu było trochę artystycznych ciekawych rzeczy, ale o tym już wtedy nikt nie chce napisać.
Kropka. Spodziewalibyście się, że ta sprawa będzie się ciągnąć tak długo?