Gillian Anderson od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek telewizyjnych. Popularność przyniosła jej przede wszystkim rola agentki Dany Scully w kultowym serialu "Z Archiwum X". W późniejszych latach widzowie mogli oglądać ją również jako terapeutkę Jean Milburn w "Sex Education", postać zdecydowanie bardziej otwartą na temat seksu i relacji.
W rozmowie opublikowanej przez "The Australian" aktorka zdecydowała się opowiedzieć o własnych doświadczeniach i seksualności. Zapytana bezpośrednio o orientację, odpowiedziała:
Jestem panseksualna, czyli pociągają mnie osoby wszystkich płci – wyznała Gillian Anderson.
Panseksualność oznacza odczuwanie pociągu emocjonalnego, romantycznego lub seksualnego niezależnie od płci czy tożsamości płciowej drugiej osoby. W takim podejściu większe znaczenie może mieć konkretny człowiek — jego osobowość, charakter czy wartości — niż jego płeć. Pociąg nie jest więc ograniczony wyłącznie do kobiet lub mężczyzn i może obejmować także osoby niebinarne.
WIDEOMaria Sadowska ŻAŁUJE udziału w "Gwiazdy tańczą na lodzie"! "Nikt się nie spodziewał, że to pójdzie w stronę: SALETA, RÓB MI FLETA" (WIDEO)
Aktorka przyznała również, że doświadczenia z kobietami nie są dla niej czymś nowym. Wspominając swoją młodość, powiedziała:
W moich młodszych latach byłam w związkach z kobietami.
Obecnie Anderson jest związana z mężczyzną. Jej partnerem jest Peter Morgan, scenarzysta i twórca serialu "The Crown". Aktorka podsumowała swoją sytuację osobistą w następujący sposób:
Osoba, którą uważam za mojego życiowego partnera, okazuje się być mężczyzną.
"Sex Education" pomogło jej spojrzeć na siebie inaczej
Ważnym momentem w podejściu Gillian Anderson do własnej seksualności miała być praca przy "Sex Education". Aktorka wcielała się tam w Jean Milburn — terapeutkę seksu, która bez skrępowania rozmawia o intymności, relacjach i ludzkich potrzebach. Jak przyznała Anderson, właśnie ta rola wpłynęła na jej większą otwartość:
To wszystko wyszło od tej postaci - przyznała, odnosząc się do roli terapeutki Jean Milburn.
Aktorka zauważa przy tym, że podobne zmiany zachodzą także w życiu innych kobiet w jej wieku. Jej zdaniem dojrzałość nie musi oznaczać rezygnacji z seksualności. Wręcz przeciwnie — wiele kobiet po pięćdziesiątce na nowo odkrywa własne potrzeby i czerpie z nich dużą przyjemność.
Słyszę o wielu kobietach w naszym wieku, które na nowo odkrywają swoją zmysłowość i apetyt na seks. Wygląda na to, że świetnie się bawią, mają mnóstwo możliwości, a na aplikacjach randkowych zaczepiają je znacznie młodsi mężczyźni - zauważyła gwiazda.
W młodości ukrywała swoje relacje
To nie pierwszy raz, kiedy Gillian Anderson publicznie wspominała o relacjach z kobietami. Wcześniej, w rozmowie z "The Sunday Times", opowiadała o doświadczeniach z czasów szkolnych, które miały miejsce po jej przeprowadzce z Londynu do Stanów Zjednoczonych.
Aktorka wróciła wtedy pamięcią do jednej ze swoich pierwszych relacji. Była to znajomość ze starszą dziewczyną z liceum. Związek pozostawał tajemnicą, ponieważ Anderson i jej partnerka obawiały się reakcji otoczenia.
Jedna z moich pierwszych relacji była ze starszą dziewczyną w liceum. Wyglądało to na coś sekretnego, zakazanego i złego, musiałyśmy się ukrywać. Później miałam chłopaka, który się o tym dowiedział i ze mną zerwał – opowiadała.
Anderson podkreślała, że w tamtym okresie nie określała siebie jako lesbijki. Spotykała się bowiem zarówno z kobietami, jak i mężczyznami. Z perspektywy czasu uważa, że problemem był również brak odpowiedniego określenia dla tego, co wówczas czuła.
Zdecydowanie czułam, że nie mam na to odpowiedniego języka. Nawet później, kiedy wchodziłam w inne relacje z kobietami, nie jestem pewna, czy kiedykolwiek myślałam o nich jako o czymś na zawsze.
Co pociąga Gillian Anderson?
Aktorka otwarcie mówi także o swoim stosunku do bliskości i atrakcyjności. Przyznaje, że dużą wagę przywiązuje do fizyczności i potrafi wskazać konkretne cechy, które szczególnie zwracają jej uwagę.
W przypadku mężczyzn Anderson najbardziej podobają się dłonie oraz przedramiona. Jeśli chodzi o kobiety, aktorka zwraca uwagę przede wszystkim na usta i obojczyki.