Adrian Szymaniak przekazał nowe informacje w sprawie stanu zdrowia: "Kolejna porcja chemii - tym razem w większej dawce"
Adrian Szymaniak w zeszłym roku usłyszał druzgocącą diagnozę. Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" walczy z glejakiem IV stopnia. W sieci chętnie dzieli się postępami leczenia. Teraz ujawnił, co go czeka.
Historia Anity Szydłowskiej i Adriana Szymaniaka rozpoczęła się od programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". W 2025 r. ich życie niestety przewróciło się do góry nogami, bowiem u mężczyzny zdiagnozowano glejaka IV stopnia.
Szymaniak regularnie informuje internautów o postępach w leczeniu. Ukochany Anity przeszedł już dwie skomplikowane operacje. Jesienią razem z żoną i małymi dziećmi przeprowadził się na jakiś czas z Krakowa do Bydgoszczy, bo w tamtejszym Centrum Onkologii poddał się radio i chemioterapii, którą zakończył w grudniu.
Maluba wprost o Mariannie Schreiber: "Poszła w świat patointernetu. Zostało jej mordobicie"
Na początku tego roku rodzina wróciła do domu. Szymaniak niedługo po tym ujawnił, że w miejscu usuniętego wcześniej guza pojawiła się nowa zmiana. Mimo tego mężczyzna się nie poddaje. Niedawno rozpoczął również terapię TTFields, która umożliwia dzielenie komórek nowotworowych.
Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" o walce z glejakiem IV stopnia
Obecnie Adrian wciąż odwiedza Centrum Onkologii w Bydgoszczy. W najnowszej relacji na Instagramie stwierdził, iż nawet polubił tamto miejsce. Przy okazji poinformował, jak obecnie wygląda stan jego zdrowia. Ukochany Anity nie traci nadziei na poprawę.
I ponowie w drogę powrotną do Krakowa czas ruszyć. Mimo tych podróży i różnych okoliczności naprawdę polubiłem Bydgoszcz i czuję tu dobrą energię. Tym razem w CO bez większych badań, jedynie morfologia, która od samego początku leczenia jest dobra, oraz kolejna porcja 6 miesięcznej chemii - tym razem w większej dawce - poinformował.