Agata Steczkowska przekonuje: "Tato zawsze uważał, że jestem NAJZDOLNIEJSZA"

Agata Steczkowska udzieliła kolejnego wywiadu, w którym rozprawiała o swoim dzieciństwie. Jak twierdzi, nie było jej łatwo i szybko musiała dorosnąć. Z dumą wspomina jednak słowa, które usłyszała kiedyś od ojca. Chciała wbić szpilę Justynie?

Agata Steczkowska o dzieciństwieAgata Steczkowska o dzieciństwie
Źródło zdjęć: © KAPIF, YouTube
Dymek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Danuta i Stanisław Steczkowscy wychowali dziewięcioro dzieci, a muzyka - instrumenty i śpiew - była obecna w ich codzienności od samego początku. Największą popularność zdobyły Justyna Steczkowska i Magda Steczkowska, jednak muzyczne talenty mają także pozostali członkowie rodzeństwa: Agata, Cecylia, Krystyna, Maria, Paweł, Jacek oraz Marcin. Przez lata wspólnie tworzyli rodzinny zespół, występując zarówno w Polsce, jak i poza granicami kraju. Agata, jako najstarsza, po czasie przyznała, że życie w tak licznej, twórczej rodzinie wiązało się również z dużą dyscypliną.


WIDEO
Justyna Steczkowska o ślubie syna. Jaką jest teściową?


Agata Steczkowska wspomina dzieciństwo

Agata Steczkowska w najnowszej rozmowie z Kozaczkiem ujawniła, że dzieciństwo szybko zamieniło się u niej w trening samodzielności. Jako najstarsza córka stała się realnym oparciem dla rodziców i jednocześnie przejęła część opieki nad młodszym rodzeństwem, z którym dziś ma dość... średnie relacje. Podczas wywiadu wspominała, że jako siedmiolatka usłyszała od ojca, iż w pewnym sensie "nie jest już dzieckiem".

Mam 7 lat i tato mi mówi, że ja już nie jestem dzieckiem, w takim sensie, że nie siadam na kolana, nie jestem traktowana jak dziecko, tylko mam być odpowiedzialna za swoje młodsze rodzeństwo.

Jednocześnie opowiadała, że w domu padały także słowa uznania. Przyznała, że ojciec wielokrotnie dawał jej do zrozumienia, iż postrzega ją jako najzdolniejszą.

Tato zawsze uważał, zawsze mówił, że jestem taka najzdolniejsza. On zresztą prywatnie mi mówił: "No wyjdzie na to, że znowu ludzie będą gadać, że ja to jestem taka uzdolniona i w ogóle geniusz i tak dalej". No to może po prostu niech fakty o tym mówią i tyle, jak się podsumuje 40-lecie mojej pracy artystycznej - wyznała z dumą.

Agata Steczkowska opowiedziała również o zasadach, które obowiązywały w rodzinnym zespole. Z jej relacji wynika, że w grupie istniał wyraźny podział ról, a na nią spadła odpowiedzialność m.in. za dobór repertuaru oraz prowadzenie rodzeństwa podczas przygotowań i występów. Przyznała, że to ona narzucała interpretację i sposób wykonania, oczekując, że pozostali zagrają dokładnie tak, jak ustalono.

Nie zawsze spotykało się to z entuzjazmem młodszych braci i sióstr - zdarzały się bunty i spory w trakcie prób.

Nie słuchali. Buntowali się, ale jak już wyszliśmy na scenę, to już wtedy nikt nie dyskutował - wspomina.

Agata Steczkowska
Agata Steczkowska © screen YouTube
Agata Steczkowska
Agata Steczkowska © screen YouTube
Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska © KAPIF | KAPIF.pl
Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska © KAPIF
Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą