Agata Wróbel była związana z Colinem Andersonem od 2007 r. Para poznała się w Wielkiej Brytanii i tam też bardzo długo mieszkała – dopiero niedawno przenieśli się na stałe do Polski. Colin zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi – chorował na cukrzycę, przyjmował leki na nadciśnienie oraz przeszedł niewielki udar. Sam otwarcie mówił o swoich dolegliwościach. Publicznie przyznał, że czuje się jak młody gość uwięziony w ciele 80-letniego staruszka.
49-latek zmarł 2 września, co ogromnie wstrząsnęło jego ukochaną. Pogrążona w głębokiej żałobie olimpijka opublikowała w sieci poruszający wpis, w którym ujawniła bezpośredni powód tej nagłej tragedii:
Colin zmarł na zatorowość płucną. Więcej informacji podawać nie będę, proszę o uszanowanie mojej prywatności i mojego bólu
WIDEOMaserak TĘSKNI ZA KASPRZYK i ujawnia, jak zareagował na angaż Wieniawy do "TzG": "SZOK. Nie mogłem sobie tej informacji poukładać" (WIDEO)
Agata Wróbel ujawniła ostatnią wolę partnera. Jej ukochany spocznie w Wielkiej Brytanii
Agata Wróbel podzieliła się ze swoimi obserwatorami informacjami na temat planowanej ceremonii oraz zdradziła, jaką ostatnią wolę przekazał jej przed śmiercią ukochany. Mężczyzna miał bardzo konkretne życzenie dotyczące miejsca swojego ostatecznego pochówku.
Wolą Colina była kremacja i żeby prochy trafiły na jego ukochaną angielską ziemię - chciał być rozsypany w Dover na białych klifach i tą wolę chcę spełnić. Kremacja nastąpi za parę dni, potem jego prochy będą przechowywane w odpowiednim miejscu, a w przyszłości będą wysłane do Anglii, gdzie będą rozsypane na białych klifach tak jak sobie tego życzył
Sportsmenka po raz kolejny poprosiła jednocześnie wszystkich o uszanowanie jej prywatności i przeżywanego bólu w tym niezwykle trudnym momencie.