Agnieszka Fitkau-Perepeczko wraca do "M jak miłość". Fani w skowronkach: "Znowu ZACZNĘ OGLĄDAĆ!"
To wiadomość, na którą wielu widzów czekało od lat. Agnieszka Fitkau-Perepeczko ponownie wcieli się w Simonę w "M jak miłość". Fani nie kryją radości, choć część z nich już żartuje, że powrót charyzmatycznej bohaterki może oznaczać kłopoty dla... Kisielowej.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko przez lata była jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy "M jak miłość". W latach 2003-2007 wcielała się w Simonę - przebojową, pełną energii kobietę mieszkającą na co dzień w Niemczech, która za każdym razem, gdy odwiedzała Grabinę, wywoływała niemałe zamieszanie. Jej temperament, poczucie humoru i bezpośredniość sprawiły, że szybko podbiła serca widzów.
Anna Mucha BRONI Katarzyny Cichopek: "Jest DOBRYM CZŁOWIEKIEM. Nie chce celowo robić krzywdy innym"
Kilka miesięcy temu aktorka pojawiła się gościnnie w walentynkowym odcinku serialu. Krótki epizod wywołał ogromny entuzjazm fanów i od razu ruszyły spekulacje, że to dopiero początek.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko wraca do "M jak miłość"
Teraz wszystko jest już jasne. Agnieszka Fitkau-Perepeczko poinformowała w mediach społecznościowych, że ponownie podpisała kontrakt z produkcją.
Uroczysta chwila. Podpisuję umowę. Simona wraca do was, stało się. Trzymajcie kciuki. Jedni będą się cieszyć, drudzy zzielenieją ze złości, ale to trudno, takie jest życie, wszystkim się nie dogodzi - napisała.
Aktorka nie ukrywała również, że ogromną rolę odegrali wierni fani, którzy od lat prosili o jej powrót.
Wy moi kochani tutaj i na TikToku, o Instagramie nie wspominając, walczyliście o to. Wiem, że mam dużo obrońców, moich kochanych fanów - są wszędzie: w pociągu, w windzie, w Galerii Mokotów, na ulicy. Pozdrawiam ich całym sercem. Dziękuję wam - dodała.
Na koniec zwróciła się do widzów jeszcze jednym wpisem.
Simona znowu będzie z wami. W kraju praojców. Czy może być piękniej? - zapytała.
Simona wraca do "M jak miłość", a fani martwią się o... Kisielową
Jak łatwo się domyślić, ogłoszenie błyskawicznie wywołało lawinę komentarzy. Wielu widzów przypomniało sobie, że bohaterka, w którą ponownie wcieli się Agnieszka Fitkau-Perepeczko, od zawsze miała powodzenie u mężczyzn. Simona potrafiła oczarować niemal każdego. Jednym z jej największych wielbicieli był pan Kisiel.
Dziś jednak sytuacja wygląda inaczej. Zofia Kisielowa (grana przez Małgorzatę Rożniatowską) nie jest już z Kisielem. W serialu bohaterka ponownie wyszła za mąż i jest szczęśliwą żoną Roberta Żaka (w tej roli Krzysztof Tyniec). Dlatego internauci już zaczęli żartować, że scenarzyści nie powinni fundować jej kolejnych miłosnych zawirowań.
Pod wpisem aktorki pojawiły się m.in. takie komentarze:
Absolutnie nie robić takich intryg z mężem Kisielowej. Po co? Można wymyśleć ciekawy wątek z wolnym mężczyzną dla Simony - i też może być ciekawie - zauważyła jedna z internautek i doczekała się odpowiedzi aktorki:
Proszę się nie denerwować. Simona interesuje się tylko wolnymi mężczyznami.
Inna fanka miała zupełnie odmienną wizję na postać odgrywaną przez Fitkau-Perepeczko.
No i świetnie! Gdy Simona cycem zarzuci to znowu będzie kupa śmiechu. Scenarzyści mogliby ją 'zeswatać' z mężem Kisielowej - żartowała.
No nie wiem, wolałabym innego - odparła gwiazda.
Simona czekamy na Ciebie!; I dzięki temu powrotowi znowu zacznę oglądać M jak Miłość - pisali internauci.
Cieszycie się?