Alicja Szemplińska rusza na podbój Eurowizji. Oto, jak jej szanse na zwycięstwo oceniają bukmacherzy. Do podium bardzo daleko
Alicja Szemplińska oficjalnie jedzie na Eurowizję i powalczy o zwycięstwo w Wiedniu z piosenką "Pray". A jak do jej ewentualnej wygranej podchodzą bukmacherzy? Odpowiedź jest krótka - sceptycznie. I to bardzo.
Tegoroczna Eurowizja budziła spore emocje jeszcze zanim tak naprawdę rozpoczął się proces wyboru reprezentantów. Najpierw wynikało to z wielkiej niewiadomej, jaką był udział Izraela w wydarzeniu, a potem z rezygnacji kilku krajów, które wypisały się z niego po dopuszczeniu ich reprezentanta do konkursu. Polska się na taką ewentualność nie zdecydowała.
Alicja jedzie na Eurowizję. Takie ma szanse na wygraną
Dziś już wiemy, że nasz kraj reprezentować będzie Alicja Szemplińska z utworem "Pray". W głosowaniu widzów zostawiła konkurencję daleko w tyle, ale to dopiero początek, bo teraz musi zawalczyć o ewentualną wygraną w samej Eurowizji. A z tym - patrząc na notowania bukmacherów - może być jednak problem.
Zobacz też: Eurowizja 2026. W "Pytaniu na Śniadanie" ogłoszono, KTO będzie reprezentował Polskę! Dobry wybór?
Alicja Szemplińska zmieni występ z preselekcji: "Będzie wyglądał ZUPEŁNIE INACZEJ". Pójdzie w ślady Steczkowskiej?
Według notowania na stronie Eurovision World obecnie największe szanse na zwycięstwo ma Finlandia i wynoszą one aż 27 procent. "Srebrny medal" zdobywa Francja (11 proc.), a miejsce 3. przypadło Danii (10 proc.). Dalej są Grecja, Australia, Izrael, Szwecja - i tylko tej Polski coś brakuje...
A nie, jest. Po przejrzeniu niemal całej stawki tegorocznych uczestników Alicja uplasowała się na 28. miejscu - zaraz po Łotwie, ale tuż przed Mołdawią. Niestety fakt, że lista ciągnie się w nieskończoność przed nami, a za nami jest już dość krótka, raczej nie przemawia na korzyść naszej reprezentantki. Na ten moment według bukmacherów mamy skromny 1 procent szans na to, aby zgarnąć eurowizyjne trofeum.
Nie wszystko jednak stracone, bo wiele może się jeszcze zmienić. Zeszłoroczni faworyci ze Szwecji wcale konkursu nie wygrali, a tak obstawiano, natomiast Justyna Steczkowska zajęła dużo lepsze miejsce, niż pierwotnie zakładano. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak trzymać kciuki, ale pewne jest jedno - w tym roku może zabraknąć nam czegoś więcej niż tylko odrobiny szczęścia...