Alicja Szemplińska zgarnęła AŻ CZTERY "12-STKI" OD JURORÓW! Tak cieszyła się polska ekipa (WIDEO)
W nocy wydarzyło się coś, na co Polska czekała 23 lata. W końcu, podczas Konkursu Piosenki Eurowizji, usłyszeliśmy "Our 12 points go to Poland". I to aż cztery razy! Tak świętowała polska ekipa. Zobaczcie
To była pełna emocji noc. 70. Konkurs Piosenki Eurowizji zwyciężyła Dara z Bułgarii z utworem "Bangaranga". Niewiele jednak brakowało, żeby wygrał Izrael, którego polskiego jury postanowiło nagrodzić 12 punktami. Teraz skupmy się jednak na Alicji Szemplińskiej, która dumnie reprezentowała Polskę.
Alicja z piosenką "Pray" skończyła konkurs na 12. miejscu. Co ciekawe, w końcu nasz kraj (a w zasadzie głos Szemplińskiej) doceniło międzynarodowe jury. To właśnie oni przyznali nam aż 133 punkty. Gorzej wypadliśmy w głosowaniu widzów, a zazwyczaj jest jednak na odwrót...
Alicja Szemplińska przemówiła do czytelników Pudelka przed finałem Eurowizji: "Dziękuję za całe wsparcie"
Skupmy się na plusach, czyli głosowaniu międzynarodowego jury, bo to oni dali nam największe powody do radości. Po 23 latach widzowie w końcu mogli usłyszeć: "Our 12 points go to Poland". A stało się to aż czterokrotnie! Najwyższą możliwą liczbę punktów dostaliśmy od jury z Niemiec, Belgii, Mołdawii i Austrii. Więcej otrzymaliśmy tylko w 1994 roku, kiedy Edyta Górniak otrzymała po 12 punktów od pięciu krajów.
Ostatni raz z "12-stki" od jurorów Polska cieszyła się w 2003 roku, gdy na Eurowizję pojechał zespół Ich Troje z piosenką "Keine Grenzen".
Radość Alicji Szemplińskiej, jak i całej polskiej ekipy obecnej w tzw. green roomie była przeogromna. Wszyscy skakali i zrywali się z siedzeń, gdy aż czterokrotnie w hali wybrzmiewało: "Our 12 points go to Poland". Długo musieliśmy czekać na takie obrazki, ale zdecydowanie było warto.
Brawo, Alicja, brawo, Polska!