Droga Alicji Szemplińskiej do reprezentowania naszego kraju w Konkursie Piosenki Eurowizji była niezwykle kręta i wyboista. Przypomnijmy, że wokalistka już w 2020 r. zwyciężyła polskie preselekcje z niezwykle podniosłym utworem "Empires". Na drodze do spełnienia jej wielkiego marzenia stanęła pandemia, w wyniku której wydarzenie zostało całkowicie odwołane. Kiedy oczywistym wydawało się, że w następnym roku otrzyma bezpośredni bilet do Rotterdamu, niespodziewanie TVP poinformowała o wyłonieniu Rafała Brzozowskiego w wyniku wewnętrznego głosowania. Jaki był tego efekt - wszyscy doskonale pamiętamy.
Pięć lat później wykonawczyni utworu "Pray" zamknęła usta wszystkim niedowiarkom. Alicja nie tylko pokonała swoich konkurentów w eliminacjach, ale też reprezentantów aż 13 innych państw Europy, którzy stanęli w konkursowe szranki. Ciężko wywalczone przez nią 12. miejsce było zasługą przede wszystkim zagranicznych jurorów. Niestety, widzowie z innych krajów nie byli dla nas aż tak łaskawi...
Alicja Szemplińska przemówiła do czytelników Pudelka przed finałem Eurowizji: "Dziękuję za całe wsparcie"
Alicja Szemplińska zabrała głos po finale Eurowizji
Przypomnijmy, że polska reprezentantka wywalczyła drugie najwyższe miejsce w historii naszego udziału pod względem liczby punktów otrzymanych w głosowaniu jury. Gdyby werdykt zależał wyłącznie od sędziów, dziś cieszylibyśmy się 7. pozycją. Największe wsparcie popłynęło dla nas ze strony jurorów z Niemiec, Belgii, Mołdawii i Austrii.
Po swoim świetnie ocenionym przez internautów występie i rozstrzygnięciu finału Alicja Szemplińska została poproszona o kilka słów do kamery. Co miała do przekazania widzom?
Witajcie moi drodzy. Bardzo Wam dziękuję za każdy głos. Mamy legendarny wynik w historii Polski. Cztery "dwunastki" od jury, tego jeszcze nie było. Bardzo dziękuję Wam i szykujcie się na kolejne rzeczy. Kocham Was
Jest duma?
ZOBACZ TEŻ: Eurowizja 2026. Wiemy, KTÓRE MIEJSCE Alicja Szemplińska zajęła w swoim półfinale. Było podium!