Amanda Seyfried z podwójną porażką na Złotych Globach 2026. Uchwycono NIEZRĘCZNĄ reakcję aktorki na przegraną (WIDEO)
Amanda Seyfried miała szansę zdobyć aż dwa Złote Globy, lecz statuetki powędrowały do innych aktorek. Media społecznościowe obiegły nagrania, ukazujące, jak gwiazda zachowywała się podczas ogłaszania werdyktu. Chciała być zabawna czy zabolała ją podwójna przegrana?
Złote Globy rozdane, co oznacza, że sezon najważniejszych nagród w Hollywood został oficjalnie rozpoczęty. Gala, która od dekad pełni rolę jednego z pierwszych barometrów oscarowych nastrojów, zgromadziła w tym roku szerokie grono twórców, aktorów i producentów reprezentujących zarówno kino, telewizję, jak i platformy streamingowe. Tłumnie przybyłe gwiazdy dołożyły wszelkich starań, aby przyciągnąć uwagę fotoreporterów, brylując na czerwonym dywanie w szykownych kreacjach.
Kto wystąpi w nowej edycji "Tańca z Gwiazdami"?
Złote Globy 2026. Tak Amanda Seyfried zareagowała na przegraną
W kontekście tegorocznych Złotych Globów sporo mówi się o Amandzie Seyfried, a wszystko dlatego, że kamery uchwyciły serię jej niezręcznych (?) reakcji w trakcie ogłaszania najważniejszych nagród aktorskich wieczoru. 40-letnia gwiazda przegrała walkę o statuetkę za najlepszą rolę kobiecą w komedii lub musicalu z Rose Byrne. Na nagraniu, które szybko stało się viralem, Amanda na moment skrzywiła się, po czym wymusiła uśmiech, zaczęła klaskać i wstała, by pogratulować zwyciężczyni.
Choć niektórzy internauci odebrali reakcję Seyfried jako "dziecinną" czy "przesadzoną", ekspertka od mowy ciała zaproponowała w rozmowie z "Daily Mail" bardziej wyważoną interpretację, tłumacząc, że reakcje gwiazd w sezonie nagród bardzo się zmieniły - dziś częściej zastępuje je szczerość zamiast wymuszonej radości.
Są dwa sposoby reagowania na przegraną, kiedy wiesz, że jesteś na podzielonym ekranie. Stara szkoła polega na przesadnym demonstrowaniu radości, tak jakby dana osoba właśnie wygrała: krzyki, szerokie uśmiechy i udawany zachwyt. Coraz częściej pokazują bardziej szczere emocje porażki w formie żartu. Zamiast udawać zachwyt, demonstrują komiczne rozdrażnienie czy złość
Według specjalistki grymas Seyfried był raczej żartobliwy niż wyrazem prawdziwej irytacji.
Jej mina sugeruje, że to był komediowy grymas. W przeciwieństwie do innych osób na ekranie nie przygotowywała sztucznego "uśmiechu przegranej" - zamiast tego spuściła wzrok jeszcze przed ogłoszeniem wyniku, co pokazuje, że nie zamierzała udawać. Wygląda jednak na spiętą, co pokazuje, jak wiele to dla niej znaczyło. Śmieje się z żartu ze sceny, pochyla się w bok, a jedynym prawdziwym sygnałem trudnych emocji jest mocne mrugnięcie w chwili, gdy ogłaszane jest nazwisko zwyciężczyni
Zobacz także: Na Złotych Globach ZNÓW ZADRWIONO z Leonardo DiCaprio. Poszło o słabość do młodych modelek. Ubaw po pachy?
To jednak niejedyny viralowy moment z Seyfried. Kamery uchwyciły ją, gdy zaczęła klaskać jeszcze przed ogłoszeniem werdyktu w kategorii Najlepsza aktorka w miniserialu lub filmie telewizyjnym. Ponadto z ruchu warg 40-latki wyczytano słowa "jej nawet tu nie ma", kiedy zwyciężczynią ogłoszono Michelle Williams. Amanda była bowiem nominowana również w tej samej kategorii za "Long Bright River", co oznaczało, że przegrała tego wieczoru aż dwa razy. Fakt ten odnotowali internauci.
Amanda Seyfried, która nie uważała i zaczęła klaskać, bo pewnie wiedziała, że nie wygra, to najlepsza rzecz, jaką widziałem dziś wieczorem. Uwielbiam ją; Amanda znowu została okradziona; Moja ulubiona dwukrotna przegrana - Amanda Seyfried - czytamy na platformie X.
Mimo podwójnej porażki Amanda Seyfried pozostaje jedną z najbardziej utytułowanych gwiazd branży. W swojej karierze zdobyła nagrodę Emmy, Złoty Glob oraz nominację do Oscara, a filmy z jej udziałem zarobiły na świecie ponad 2,4 miliarda dolarów.