Andziaks o zaangażowaniu Luki w opiekę nad noworodkiem: "Przez pierwszy miesiąc zmienił może JEDNEGO pampersa"
W najnowszym filmie, nagranym tuż przed wypadem do Dubaju, Andziaks i Luka rozprawiali na temat podziału obowiązków przy opiece nad ich synkiem. Okazuje się, że influencer póki co nie ma zbyt dużo obowiązków z tym związanych. "Ludzie pytali, czy jesteśmy przemęczeni z dwójką dzieci, a Luka mówił: Ja to luz" - opowiada influencerka.
Z początkiem roku u Andziaks i Luki nastała kolejna życiowa rewolucja. Influencerka i jej ukochany powitali na świecie drugie dziecko - chłopca imieniem Franco. Wraz z mężem nie kryją radości i już gorliwie dzielą się wspólnymi chwilami z maluchem za pośrednictwem mediów społecznościowych, mnożąc tym samym kolejne zera na koncie. Na YouTubie 29-latki zagościł nawet film z porodu, a później kolejny, w którym ich pięcioletnia córka Charli została "nagrodzona" najnowszym iPhonem "od braciszka".
Aktualnie familia Trochonowiczów ładuje baterie w Dubaju, gdzie swoim zwyczajem pławią się w luksusie, choć sytuacja zrobiła się tam bardzo nieciekawa. Tuż przed wylotem świeżo upieczeni rodzice dwójki dzieci wygospodarowali jednak chwilę na nagranie filmu, który trafił na kanał Luki. Poruszyli w nim temat podziału rodzicielskich obowiązków, który - jak sami przyznali - rozkłada się w ich przypadku dość nierównomiernie.
Andziaks szczerze o współpracach: "Ja wiem, że mój Instagram jest słupem reklamowym"
Wszyscy ci wypominali na początku, że nie bierzesz Charli na ręce - mówiła Angelika.
To może im powiedz, jak jest teraz - przerwał jej Luka.
Teraz bierze Charli - uściśliła influencerka.
Celebrytka przyznała z rozbrajającą szczerością, że jej luby przez pierwszy miesiąc życia młodszej z pociech przewinął go zaledwie... raz.
Bo z Charli przez pierwszy miesiąc to w ogóle nie miałeś roboty - zwróciła się do męża Andziaks. Bałeś się brać ją na ręce i tak dalej, później ja też się intensywnie zajmowałam, tak z Franco przez pierwszy miesiąc ja od Luki nie wymagałam niczego i przez pierwszy miesiąc Luka zmienił może jednego pampersa. Także Luka gdzieś tam się stresował i bał się brać takie małe dziecko, a ja potrzebowałam jego pomocy, bo moje krocze było bardziej wymagające. Wszystko mnie bolało, to był mój pierwszy połóg, nie wiedziałam jak ogarniać rzeczywistość.
A teraz nauczona doświadczeniem sama wszystko robiłam, nie prosiłam o pomoc, karmiłam, nosiłam, tuliłam, całowałam. Ludzie pytali, czy jesteśmy przemęczeni z dwójką dzieci, a Luka mówił: "Ja to luz" - ciągnęła influencerka.
Cały czas nakierowywałem pytania, że ja to luz. Ja się bardziej Charli zajmowałem - bronił się Luka. Chodziłem z nią na kulki, do kina, na obiadek. Żeby była rozrywka. A ty żebyś miała spokój. Umówmy się, że jak brałaś na siebie tę opiekę fizyczną, prawdziwą, to wręcz lepiej ci, jak mnie nie ma w domu.
Rzeczony fragment filmu Andziaks i Luki trafił na TikToka, wywołując konsternację internautów. Wielu z nich nie mogło pojąć, dlaczego influencer z taką nonszalancją opowiada o swoim braku zaangażowania w opiekę nad synem.
Czym on się zajmuje w ciągu dnia?; Przynajmniej nie wynajął drugiego mieszkania jak poprzednim razem; Nie wierzę w to, co słyszę - pisali.
Też jesteście w szoku?