Anna Dereszowska wspomina wyjazd 17-letniej córki do Brazylii. "WRÓCIŁA. Nie był to jej kraj"
W ubiegłym roku 17-letnia córka Anny Dereszowskiej wyjechała na 4 miesiące do Brazylii. Teraz aktorka opowiedziała w wywiadzie o tej podróży Leny i zdradziła, że nastolatka musiała się podporządkować zasadom bezpieczeństwa.
Anna Dereszowska od lat wiedzie wspólne życie u boku fotografa, Daniela Duniaka. Zakochani doczekali się dwóch synów, Maksymiliama i Aleksandra. Aktorka już wcześniej została mamą. Wychowuje 17-letnią córkę, Lenę, która jest owocem jej związku z Piotrem Grabowskim. Przypomnijmy, że relacja rodziców nastolatki zaczęła się w atmosferze skandalu.
Królikowski otworzył się na temat córki i ukochanej Izabeli: "Mam stabilizację prywatną..."
Anna Dereszowska o wyjeździe córki
W ubiegłym roku córka Anny Dereszowskiej wyjechała do Brazylii w ramach wymiany szkolnej. W mediach społecznościowych aktorki pojawiła się wówczas relacja z pożegnania z latoroślą. Teraz w rozmowie ze Światem Gwiazd opowiedziała więcej o podróży pociechy, która jest już w Polsce.
Wróciła po 4 miesiącach. Nie był to jej kraj, nie był to jej wyjazd, niemniej zebrała mnóstwo fantastycznych doświadczeń. Okazuje się, że Polska jest naprawdę wspaniałym krajem, a ja tylu komplementów, ile na temat swojego macierzyństwa, bycia mamą, usłyszałam, to chyba przez całe życie nie usłyszałam - mówiła.
W dalszej części wywiadu opowiedziała też o tym, jak znosiły rozłąkę. Aktorka przyznała, że szczególnie trudno było jej żyć ze świadomością dzielącej je odległości.
Było mi ciężko. Rozstanie z dzieckiem zawsze, niezależnie od tego, w jakim jest wieku, jest trudne. A z nastolatką, z którą jako mama mam bardzo dobry kontakt, to było wyjątkowo trudne. Zresztą fakt, że wyjeżdżała na drugi koniec świata i gdyby cokolwiek się działo, to zanim dotrzemy do siebie, to chwilę zajmie, to było trudne - opowiadała.
Anna Dereszowska została także zapytana o obiegową opinię, że w Brazylii nie jest bezpiecznie. Aktorka przyznała, że podczas wyjazdu dzieci muszą przestrzegać konkretnych zasad i nie mają pełnej swobody.
Nie jest [bezpiecznym krajem - przyp. red]. Oczywiście, miejsca, w które młodzież jest wysyłana, są bezpieczne, co skutkuje tym, że niestety nie mają takiej swobody, jaką młodzież ma w Polsce. Nie mogą jeździć komunikacją miejską, nie mogą za bardzo same spacerować nigdzie. Ta zmiana z nastolatki, która była bardzo, bardzo samodzielna tutaj w Polsce, na kogoś, kto jest uzależniony od transportu, chociażby przez host-rodziców do szkoły, to było bardzo trudne dla Leny - posumowała.
Zobacz także: Anna Dereszowska wystawiła na WOŚP... WSPÓLNE PRANIE i "bezcenne wspomnienia". Chętny musi zapłacić ponad 3,5 tys. złotych