Po występach w znanych produkcjach Anna Karczmarczyk tym razem stanęła w centrum fabuły serialu "Zdrada". Opowieść skupia się na napiętych relacjach, rodzinnych sekretach i wyborach, które potrafią wywrócić codzienność do góry nogami. W serialu pojawiają się również sceny erotyczne, a aktorka w rozmowie z Plejadą opowiedziała, jak wyglądała praca nad nimi od strony kulis.
WIDEOTYLKO NA PUDELKU: Malik Montana ROZPŁYWA SIĘ nad Edytą Górniak. Pamiętacie plotki o ich ROMANSIE? (WIDEO)
Sceny intymne w "Zdradzie". Jak aktorka mówi o pracy na planie?
Karczmarczyk zwraca uwagę, że intymne ujęcia są w "Zdradzie" ważnym elementem i wpływają na losy jej bohaterki. Podkreśla, że miała komfortową sytuację dzięki partnerom na planie: z Dawidem Ogrodnikiem spotkała się wcześniej przy filmie "Chce się żyć", a z Pawłem Małaszyńskim pracowała w Teatrze Kwadrat. W jej ocenie wzajemne zaufanie i swoboda sprawiły, że przy tych scenach nie było potrzeby angażowania koordynatora scen intymnych.
Na szczęście miałam świetnych partnerów. Z Dawidem Ogrodnikiem spotkaliśmy się wiele lat temu na planie "Chce się żyć", a z Pawłem Małaszyńskim byliśmy na etacie w Teatrze Kwadrat. Mieliśmy do siebie ogromne zaufanie, czuliśmy się w swoim towarzystwie komfortowo. W związku z tym nie potrzebowaliśmy koordynatora scen intymnych
Aktorka przypomina, że nie był to jej pierwszy kontakt z tego typu ujęciami. Wspomina również pracę przy "Galeriankach", gdzie zagrała w scenach intymnych z Frankiem Przybylskim oraz z Szymonem Kuśmidrem. Opowiada, że pierwsza z tych sytuacji odbywała się w ograniczonym składzie ekipy – zdjęto im mikroporty, a reżyserka Kasia Rosłoniec obserwowała przebieg sceny na podglądzie. Druga była dla niej szczególnie trudna.
Miałam tam dwie takie sceny. Pierwszą — z Frankiem Przybylskim. Na planie wtedy nie było nikogo. Zdjęto nam mikroporty, postawiono obok kamerę i Kasia Rosłoniec oglądała wszystko na podglądzie. Drugą — z Szymonem Kuśmidrem. Było to dla mnie trudne, ponieważ musiałam być naga i to przed dużo starszym od siebie aktorem. Moje ciało bardzo to odczuwało. Pamiętam, że się trzęsłam. Kasia robiła wszystko, co mogła, by zadbać o mój komfort. Cała ekipa została poproszona o to, by zejść z planu na godzinę. Zostaliśmy tylko ja, Szymon, Kasia i nasz operator — Witold Stok.
Jeszcze kilka lat temu sceny intymne w filmach i serialach często przygotowywano głównie w oparciu o doświadczenie i wyczucie aktorów oraz reżyserów. Wraz ze wzrostem świadomości dotyczącej granic i komfortu pracy na planie coraz częściej pojawia się jednak funkcja koordynatora scen intymnych – osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo psychiczne i fizyczne wszystkich uczestników realizacji, zarówno wykonawców, jak i ekipy.
Taki koordynator ma za zadanie ustalić szczegóły przebiegu sceny, opracować choreografię, omówić z aktorami ich granice i oczekiwania, a także uzgodnić ostateczny kształt ujęć z twórcami oraz wykonawcami. W praktyce uczestniczy również w próbach, które pozwalają ograniczyć ryzyko nieporozumień jeszcze przed uruchomieniem kamer.