Anna Lewandowska od lat pokazuje w internecie wizerunek osoby w stałym ruchu: intensywne treningi, prowadzenie kilku biznesów i życie rodzinne. Tym razem w mediach społecznościowych opisała jednak moment wyraźnie gorszego samopoczucia i spadku sił. W opublikowanej relacji trenerka pokazała zdjęcie z domowego wnętrza, pozując do lustra w luźnej bluzie i bieliźnie. Uwagę obserwatorów przyciągnęło nie ujęcie, a treść wpisu o nagłym kryzysie organizmu.
Lewandowska zaznaczyła, że początkowo czuła się lepiej, ale w ciągu dnia jej samopoczucie gwałtownie się pogorszyło. Jak wyjaśniła, łączy ten stan ze skumulowanym napięciem i intensywnymi emocjami z ostatniego czasu.
Zmiotło mnie z nóg
Trenerka dała też do zrozumienia, że rzadko miewa podobne sytuacje i niemal nie choruje, dlatego tym mocniej przeżywa obecny spadek formy.
WIDEOEcha wielkiego koncertu Bad Bunny'ego w Warszawie: "POLSKA NIE MA SIĘ CZEGO WSTYDZIĆ"
Trzy dni do "startu". Lewandowska prosi o wsparcie
Dodatkowym źródłem stresu ma być termin ważnego projektu, który zbliża się bardzo szybko. Lewandowska przekazała, że do wyczekiwanego przez nią "startu" zostały trzy dni, a w tym momencie jej organizm nie funkcjonuje tak, jak by chciała.
Jeśli ktoś mi napisze, że emocje i stres nie wpływają na ciało oraz zdrowi, to jestem tego żywym dowodem. Zazwyczaj w ogóle nie choruję, a tu na samej ostatniej prostej złapało mnie coś, co po prostu zmiotło mnie z nóg. Zostały tylko 3 dni do startu, a sił brak. Jest mi po prostu bardzo smutno
Na koniec zwróciła się do swoich obserwatorów z prośbą o trzymanie kciuków i wysyłanie dobrej energii, licząc na regenerację przed nadchodzącym terminem.