Brytyjska telenowela z udziałem eksroyalsów wkracza w zupełnie nowy rozdział. Po latach spędzonych na słonecznym wygnaniu w Kalifornii, książę Harry i Meghan Markle z dziećmi zdecydowali się na niespodziewaną przeprowadzkę z powrotem na Wyspy. Para zaszyła się w malowniczym regionie Cotswolds, a ich powrót wywołał niemałe zamieszanie w pałacowych korytarzach.
WIDEOJessica Mercedes rozlicza się ze swoimi branżowymi "psiapsi" w "Girls of Warsaw": "Znane influencerki mnie SKRZYWDZIŁY" (WIDEO)
Książę Harry zachwycony powrotem do Wielkiej Brytanii
W czwartkowy wieczór rudowłosy książę po raz pierwszy od przeprowadzki pojawił się oficjalnie na salonach. Harry błyszczał na gali Invictus Spirit Awards w Greenwich pod Londynem. Zdegradowany książę zadbał o to, by wyglądać jak "prawdziwy royals" - wbił się w elegancki smoking, pod szyją zawiązał muszkę, a na piersi pyszniły się wojskowe medale.
Zapytany przez dziennikarzy o to, jak czuje się po powrocie do ojczyzny, początkowo podsumował wszystko zaledwie jednym wymownym słowem: "Świetnie". Później jednak rozwiązał mu się język i w rozmowie z mediami wyznał, co naprawdę dzieje się w ich nowym, brytyjskim życiu:
Cudownie jest wrócić na brytyjską ziemię. To naprawdę miłe zobaczyć tak wiele starych twarzy i przyjaciół, ale też nowe twarze i nowych darczyńców - ekscytował się Harry w rozmowie z HELLO! Magazine. - A przede wszystkim moją rodzinę Invictus. To była wyjątkowa podróż przez ostatnie 12 lat.
Nie mogło zabraknąć wątku przeprowadzki i tego, jak rodzinna rewolucja wpłynęła na ich codzienność. Harry przyznał szczerze, że pierwsze dni w nowym-starym miejscu nie należały do najspokojniejszych:
Ostatnie dwa tygodnie były… cóż, pełne wrażeń i dość burzliwe ("eventful"). Ale wiecie, bierzemy się ostro do pracy. Dzieci chodzą już do szkoły. Jesteśmy szczęśliwi – podsumował z uśmiechem.
ZOBACZ: Numer telefonu Meghan Markle WYCIEKŁ DO SIECI! Wszystko przez... szkolną grupę na WhatsAppie
Choć król Karol III i książę William nadal zachowują powściągliwy dystans i wysyłają sygnały, że Harry i Meghan wciąż pozostają jedynie "osobami prywatnymi" bez królewskich obowiązków, sam Harry zdaje się tym nie przejmować i powoli urządza się w Wielkiej Brytanii na nowo.
Myślicie, że William i Kate zaproszą ich w końcu na herbatkę?