Ślub Oli Nowak i Macieja Mazurka we włoskiej Villa la Torre di Pila pokazał, że jeśli chodzi o ślubny rozmach, pojęcie "umiaru" po prostu nie istnieje. Całe wydarzenie zorganizowano z niespotykaną dyskrecją i skromnością - jeśli oczywiście za miarę skromności uznać pana młodego zjeżdżającego po linie z okna w stylu bohatera filmu akcji oraz prywatny koncert Roksany Węgiel dla zaproszonych gości.
Obecność gwiazd internetu w rolach druhen oraz słońce wychodzące zza chmur dokładnie na zawołanie reżysera dopełniły scenariusza, któremu do pełnego kinowego efektu brakowało chyba tylko wybuchów w tle. Skoro impreza była organizowana z pompą, to co z prezentami?
WIDEOOla Nowak gani influencerów za trwonienie kasy i ogłasza... zakup mieszkania W PARAGWAJU: "Taki miałam mood" (WIDEO)
Oto, co Ola Nowak i jej mąż dostali od gości w prezencie ślubnym
W rozmowie z Pomponikiem Ola Nowak zdradziła, że poprosiła z mężem gości, aby zamiast prezentów dołożyli się do wymarzonego wyjazdu na festiwal Burning Man.
Ludzie pytali, czy chcemy coś dostać. Czy mogą nam dać jakiś prezent. Powiedzieliśmy, że jeśli chcą, mogą się dołożyć do naszej podróży na Burning Mana, i kto chciał, kto czuł potrzebę, to po prostu mógł zostawić tę cegiełkę na nasz wyjazd. I z tych pieniędzy pojechaliśmy sobie na wyjazd. Super goście - nie dość, że się świetnie bawili, to jeszcze taki prezent nam sprawili, bo myślę, że nie ma nic lepszego niż doświadczanie, a to było nasze marzenie, więc fajnie, że byli tego częścią
Jak przyznała influencerka, z kopert udało się pokryć całkowity koszt wyjazdu na festiwal w Stanach Zjednoczonych. To ile dostali? Na szczęście internetowi twórcy do skrytych nie należą, Ola sama jakiś czas temu podliczyła wspomniane koszta.
ZOBACZ TAKŻE: Ola Nowak w przeszłości ROZSTAŁA SIĘ z mężem po 4 miesiącach związku. "Moja praca była zbyt przeszkadzająca"
Zakładając, że nowożeńcy wybrali najdroższą opcję przelotu do USA, za dwie osoby na siedem dni na Burning Man zapłacili ponad 91 tys. zł (nie licząc cen stylizacji i dodatkowych atrakcji, opierając się wyłącznie na konkretach podanych przez influencerkę).
Fajni goście?