Ola Nowak słynie z umiłowania do luksusu, egzotycznych wakacji oraz udziału we wszystkich wydarzeniach, które akurat są popularne. Celebrytka i jej mąż Maciej Mazurek tym razem wspólnie wybrali się na festiwal Burning Man, który odbywa się na pustyni w stanie Nevada w USA. Choć kultowa impreza w założeniu promuje samowystarczalność i brak komercji, wzięcie udziału w wydarzeniu wymaga naprawdę potężnego budżetu.
Oli Nowak, której internauci niekiedy zarzucają epatowanie konsumpcjonizmem oraz beztroskie wydawanie pieniędzy, oczywiście nie mogło tam zabraknąć. Po powrocie z Burninga Mana influencerka podliczyła wszystkie koszty i zdradziła widzom, ile wydała. Taki wyjazd dla jednej osoby może być nawet równowartością jego rocznej pensji – a wszystko zaczyna się od lotów.
Możecie tak jak my polecieć do Los Angeles do San Franciso lub do Reno. Jest to najwygodniejsza, ale też najdroższa opcja
Influencerka dodała, że dotarcie do USA to koszt od 3 do 20 tys. zł. "W zależności od klasy podróży".
WIDEOZasmucona Julia Majchrzak z "Love Island" rozczarowana zerwaniem z Lorenzo: "CIĘŻKO WSKAZAĆ, CO JEST POWODEM ROZSTANIA" (WIDEO)
Ola Nowak podsumowuje wydatki na festiwalu Burning Man
Lot to jednak szczyt góry lodowej, jeśli chodzi o wydatki. Sam bilet na festiwal tani nie jest – wejściówka dla jednej osoby kosztuje 650 dolarów, czyli ok. 2400 zł. Opłata za pojazd wynosi natomiast ok. 165 dolarów, czyli ponad 600 zł.
Cena biletu to 650 dolarów za siedem dni festiwalu, ale nie można zakupić innych pakietów. Dodatkowo trzeba zakupić vehicle pass, jeżeli wjeżdżacie pojazdem na teren festiwalu.
Na festiwalu jest kilka opcji zakwaterowania. Ola Nowak i Maciej Mazurek postawili na komfort i zamiast namiotu wybrali wynajem kampera. Do rachunku doszły również zakupy spożywcze, obowiązkowe wyposażenie oraz astronomiczne koszty paliwa, co przełożyło się na gigantyczną sumę końcową. Luksusowa przygoda wyraźnie nadwyrężyła portfel, o czym znana celebrytka opowiedziała w dalszej części wpisu:
Są trzy opcje noclegu, my wybraliśmy kampera, wzięliśmy takiego większego na sześć osób, bo chcieliśmy mieć komfort. Cena to około 8 tys. dolarów plus trzeba doliczyć opłatę burning manową za sprzątanie - 2 tys. dolarów. Zakupy - 250 i 600 dolarów. Dodatkowo musicie mieć tam rowery, my kupiliśmy dwa za 350 dolarów. Kamper niestety nie jeździł na energii Maćka, paliwo do niego kosztowało 1000 dolarów.
Influencerka dodała, że spanie w namiotach jest tańsze - miejsce na polu kosztuje od 500 do 3 tys. dolarów plus należy do tego doliczyć pakiet hospitality - obejmujący wyżywienie i atrakcje. Ceny również są różne, od kilkuset do kilku tysięcy dolarów.
Ola podkreśliła, że trzeba jeszcze dodatkowo zakupić stylizacje na siedem dni oraz maski przeciwpyłowe. Na samym festiwalu jest też masa dodatkowo płatnych atrakcji. Ile więc kosztuje pobyt na Burning Man?
Od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych
Zakładając, że Ola i jej mąż wybrali najdroższą opcję przelotu do USA, za dwie osoby na siedem dni na Burning Man zapłacili ponad 91 tys. zł (nie licząc cen stylizacji i dodatkowych atrakcji, opierając się wyłącznie na konkretach podanych przez influencerkę).
Cytując klasyka: "mało czy dużo"?