Sydney Sweeney zbiera BĘCKI od SPORTSMENEK. "To ABSURDALNE, że jedyne, co przyciąga ludzi do wydarzeń sportowych, to goła baba"

Sydney Sweeney po raz kolejny wywołała skandal reklamą, w której występuje topless i zachęca do obstawiania wydarzeń sportowych. Pikantny materiał wywołał mieszane uczucia w social mediach, a krytycy głośno zarzucają amerykańskiej aktorce bezmyślną seksualizację kobiet. Po czyjej stronie jesteście?

Sydney Sweeney krytykowana za reklamęSydney Sweeney krytykowana za reklamę
Źródło zdjęć: © Instagram, Novig
Eldorado

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

To nie pierwsza "reklamowa" afera z udziałem hollywoodzkiej seksbomby. Gwiazda "Euforii" już wcześniej podpadła za spot dla American Eagle z hasłem przewodnim "Sydney Sweeney has great jeans", co wielu osobom skojarzyło się z eugenicznym hasłem ("geny" i "jeansy" po angielsku wymawia się tak samo), biorąc pod uwagę trumpiarskie zapędy aktorki.

Niezależnie od dramy o spodnie, celebrytka wzięła udział w kolejnej kampanii, w której w swoim ulubionym stroju Ewy promuje bukmachera. 28-latka w spocie pozuje zupełnie nago, a jej ciało zakrywają wyłącznie gadżety sportowe - piłki do footballu amerykańskiego czy obręcz do koszykówki. Jak można było się spodziewać - reklama wywołała gigantyczną burzę, a w sieci szybko pojawiły się wyjątkowo mocne komentarze oburzonych widzów - głównie kobiet.

Reklama Sydney Sweeney jest dokładnie tym, przeciwko czemu sportsmenki walczą od lat

- krótko stwierdziła atletka Mai na TikToku. 

Sydney Sweeney krytykowana przez sportsmenki

Najbardziej zbulwersowane reklamą Sydney Sweeney są kobiety - kobiety, które uprawiają sport. Wiele z nich dodało swoje trzy grosze na TikToku, podkreślając, że tego typu spoty niweczą to, na co one pracują latami - by być postrzegane jako zawodniczki, a nie obiekty seksualne.

Co właściwie Sydney Sweeney ma wspólnego ze sportem? Reklama jest oczywiście celowo prowokacyjna i ma przyciągnąć jak największą uwagę ludzi. Tylko: jakich ludzi? (...) Moim zdaniem ta reklama upokarza sport, a nie zachęca do oglądania jakichkolwiek wydarzeń sportowych. Sydney Sweeny w reklamie jedyne co ma wspólnego ze sportem to te piłki, którymi się zasłania, żeby nie pokazać za dużo. Wyobraźcie sobie, że poświęcacie całe swoje życie, żeby brać udział w najważniejszych wydarzeniach na świecie, żeby potem ktoś, zachęcając do oglądania meczów, wykorzystywał seksualny obraz kobiety. Wydaje mi się to lekko absurdalne i bardzo zasmucające, że jedyne, co przyciąga ludzi do oglądania wydarzeń sportowych, to goła baba. Czy nagością musimy promować sport?

- pyta retorycznie mala_lifterkaa

Sportsmenki poruszają kwestię braku równouprawnienia i przywołują przykłady z życia wzięte - że faceci mogą ćwiczyć bez koszulki, natomiast kobiety muszą tłumaczyć się z nałożenia legginsów i obcisłego topu. Dziewczyny, które krytykują reklamę Sydney Sweeny zastanawiają się głośno, do kogo jest ona adresowana - bo na pewno nie do prawdziwych fanów sportu. I raczej też nikogo nie przekona, by takim został. Bez ukrytych motywów.

Sydney Sweeny w reklamie bukmachera
Sydney Sweeny w reklamie bukmachera © Instagram, Novig
Sydney Sweeny w reklamie bukmachera
Sydney Sweeny w reklamie bukmachera © Instagram, Novig
Sydney Sweeny w reklamie bukmachera
Sydney Sweeny w reklamie bukmachera © Instagram, Novig
Sydney Sweeny w reklamie bukmachera
Sydney Sweeny w reklamie bukmachera © Instagram, Novig
Sydney Sweeny w reklamie bukmachera
Sydney Sweeny w reklamie bukmachera © Instagram, Novig
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą